Gimme some coffee... -peeling z kawy & kawowa płukanka do włosów

Autorka: 18:13 , , , ,

Nigdy nie byłam zwolenniczką picia kawy,a mała czarna kojarzy mi się jedynie  z sukienką ;-). Nie oznacza to jednak,że nie doceniam magii skrywanej w ciemnobrązowych ziarenkach ;-).


Choć kawa nie trafiła do mnie przez żołądek do serca,daję jej pole do popisu w mojej codziennej pielęgnacji ;-). Odkąd poznałam domowej roboty peeling z kawy, nie wyobrażam sobie sięgania po drogeryjne scruby do ciała.Żaden z nich nie dosięga Pannie Kawie do pięt. Ile osób -tyle przepisów na ten słynny peeling ;-).Ja sama nie trzymam się ściśle żadnych proporcji,robię peeling ,,na oko''. W zależności od kaprysu/produktów,którymi dysponuję w danej chwili,sięgam po następujące peelingowe warianty: duża łyżka zaparzonej sypanej kawy,cukier/sól (typowa sól kuchenna jest znacznie słabszym zdzierakiem niż cukier,dlatego zazwyczaj sięgam po ten drugi,ew.mieszam je ze sobą),oliwa z oliwek/olej z pestek winogron/żel pod prysznic (ostatni wariant cenię sobie najmniej,gdyż zabija całą naturalność naszego peelingu;korzystam z niego tylko wtedy,gdy nie mam żadnego oleju ;-)).Niekiedy zdarza mi się dodać szczyptę cynamonu,lecz nie ukrywam,że sięgam po niego sporadycznie w obawie o moje delikatne naczynka. Po zmyciu peelingu,nie mogę przestać gładzić swojej skóry,która przemienia się w baby skin,jest jedwabiście gładka,napięta,jędrna ^ ^. Peeling z kawy jest bardzo istotnym elementem zarówno profilaktyki jak i walki z cellulitem.Krótko mówiąc: PEELING -MARZENIE :-).
W niedalekich planach mam wykonanie kawowej płukanki do włosów (2 czubate łyżeczki kawy zalane ok.1,5 szklanki wrzącej wody [nie używamy do momentu wystygnięcia!]). Kofeina zawarta w kawie wzmacnia włosy i daje im kopa do wzrostu :-).Płukanka powinna również zdać egzamin w przypadku osób,którym zależy na naturalnym przyciemnieniu włosów.Po przeanalizowaniu ochów i achów,stwierdzam: Płukanko,niebawem nadchodzę! :-)

Znacie jeszcze jakieś inne,ciekawe zewnętrzne zastosowania kawy?:-)

Pozdrawiam Was serdecznie :-),
-wulkan_energii

ZOBACZ TAKŻE

46 komentarze

  1. Domowy peeling kawowy jest już kultowy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pełni zasłużył sobie na miano kultowego :-).

      Usuń
  2. Kawa do włosów... hm bardzo ciekawa sprawa, muszę wypróbować :D

    pozdrawiam i obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że przekonamy się na własnych włosach,że było warto wypróbować! :D Dziękuję i pozdrawiam :-).

      Usuń
    2. Bardzo lubię peeling z kawy, a zapach, jeszcze bardziej ;)
      Dziękuję za wizytę ;*

      Usuń
    3. Trzeba przyznać,że to istny raj dla zmysłów :-).

      Usuń
  3. ja peeling kawowy wykorzystuję do skóry głowy i sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym sposobie :-).Nie masz problemu z wypłukaniem fusów kawy z włosów?:P

      Usuń
  4. Z kawą do włosów jeszcze nie kombinowałam..i jako peelingu też w sumie nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czym prędzej powinnaś to nadrobić!:D

      Usuń
  5. peeling kawowy zna każda z nas, każda ma swoją własną, ulubioną recepturę, ale o kawowej płukance do włosów nie słyszałam. Chętnie sprawdzę. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zależy głównie na wzmocnieniu włosów przy pomocy tej płukanki,ale nie ukrywam,że przyciemnieniem też nie pogardzę :-).Pozdrawiam!:D

      Usuń
  6. aa peeling kawowy wiele razy próbowałam i okazywał się świetny i niezastąpiony za każdym razem;)
    dziękuje za odwiedzony malinową klubowiczkę i również obserwuję:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam peeling kawowy, niestety moja kanalizacja nie jest w stanie go zdzierżyć :( Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu,mam na to radę :-). Wsadź dużą miskę do wanny i hops do niej.Będziesz się peelingować na stojąco (wypróbowana metoda ;-)) i dzięki temu nie pobrudzisz łazienki ani nie zaszkodzisz kanalizacji ;-).Co do pozostałej po peelingu masie,kwiatki bardzo lubią fusy z kawy :-).Pozdrawiam!:-)

      Usuń
  8. Uwielbiam takie płukanki i peeling tez :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć kosztują grosze,czynią cuda :-).

      Usuń
  9. Ja także nigdy nie byłam zwolenniczką picia kawy, a tego słynnego peelingu kawowego muszę w końcu wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam taki peeling do ciała, choć kawy nie piję:),

    OdpowiedzUsuń
  11. Kawa nigdy do mnie nie przemawiała swoim smakiem, a właściwie brakiem smaku. Zawsze byłam totalną herbaciarą i wypijam ją dosłownie litrami;p
    Co do peelingu to ostatnio szukam czegoś oryginalnego i dodatkowo aromatycznego i właściwie to chyba znalazłam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem herbaciarą :-).Najbardziej lubię hibiskusa,zieloną,białą,rooibosa ;-). Peeling kawowy na pewno sprosta Twoim oczekiwaniom :-).

      Usuń
  12. Słyszałam, że taki peeling to fajna sprawa.:D
    Jeszcze nie próbowałam.:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jestem totalnym kawoszem.Popijam kawkę, lubię czuć jej zapach w kosmetykach. A peeling kawowy jest wciąż moim ulubionym. Swojego przepisu jeszcze nie publikowałam. Ja robię go nieco inaczej i często dodaję do niego imbiru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imbir również ma właściwości rozgrzewające -nie wiem,czy moje naczynka zniosłyby tak uderzająco mocną dawkę ciepełka ;-).

      Usuń
  14. O kawowej płukance do włosów nigdy nie słyszałam. W najbliższym czasie muszę to wypróbować ;)

    Będę zaglądać tu często.
    Zapraszam na swój raczkujący blog:
    http://kosmetyczneprzyjemnosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać jak się spisała :-). Dzięki ;-).

      Usuń
  15. Również z chęcią poobserwuję :D Co do peelingu kawowego to mój stały bywalec, często go robię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :-). A ja właśnie muszę się zmotywować do wykonywania go z większą częstotliwością ;-).

      Usuń
  16. ja kiedyś sobie zrobiłam peeling z kawy na skórę głowy, ooo matko, myślałam, że tego nigdy nie wypłukam, a jak włosy poplątało! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety,fusy mają to do siebie ;p.Ja i bez tego mam na głowie pomieszanie z poplątaniem ;p.

      Usuń
  17. Peeling kawowy bardzo lubię. Muszę jeszcze wypróbować tą płukankę.

    OdpowiedzUsuń
  18. czekam na płukankowe opinie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznę stosować kawową płukankę jak tylko zakończę kozieradkową kurację ;-).

      Usuń
  19. wlasnie poczulam zapach kawy mmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rossnett,zapewne prawdziwa z Ciebie kawoszka ;-).

      Usuń
  20. Dziękuję:* Również chętnie obserwuję:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. o fajny. takiego nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też często wykonuję peeling kawowy, zauważyłam, że gdy często się go stosuje skóra przybiera opalony kolor :) Fusy z kawy świetnie niwelują pomarańczową skórkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info dot.właściwości brązujących ;-).Dzięki Tobie mam jeszcze większą motywację do regularnego stosowania tego peelingu! :D

      Usuń
  23. świetna notka na pewno wykorzystam na włosy! mam nadzieję że przyciemni ich kolor!:)
    Mail doszedł z danymi jeszcze w tym samym dniu wysłałam dane do sklepu więc pozostaje czekać na nagrody:) jak otrzymasz to daj znać:)
    Dołączam do obserwatorów i komentujemy;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :-D.W takim razie z niecierpliwością czekam na listonosza :-).Oczywiście dam znać jak tylko otrzymam paczuszkę :-).Pozdrawiam!:-)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!:-)