Get rid of toxins!

Autorka: 15:41 , ,


Czas pędzi jak oszalały. Nie zdążyłam jeszcze podsumować stycznia,a tymczasem pierwsza połowa lutego już za nami. Styczeń był dla mnie trudnym miesiącem. Ekstremalny stres przeplatał się z chillem. A intensywne treningi z chorobą. Ale jak to mówią, co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. I właśnie tego zamierzam się trzymać. To właśnie w styczniu uświadomiłam sobie po raz kolejny, że nie warto tkwić w wyniszczających relacjach. I wbrew pozorom nie chodzi tu o żadną prywatę, a o życie zawodowe. Zrezygnowałam z jednego baaardzo stresogennego zobowiązania i czuję się o jakieś 10 kilogramów lżejsza - ciężkie myśli ważą znacznie więcej niż tłuszczyk ;-). Ta decyzja okazała się bardzo trafna, co tylko potwierdza regułę, że minimalizm nie sprowadza się do czystego domu, ale również do czystych myśli i wartościowych relacji. Tak więc wszystkim przedmiotom, ludziom, emocjom, które zamiast wzbogacać ograbiają ze spokoju mówię stanowczo 'OUT!'

Pamiętajcie, że nie warto tkwić w toksycznych relacjach ani postępować według starych, nieaktualnych schematów. To, co sprawdzało się czy przynosiło satysfakcję x lat temu niekoniecznie robi to dzisiaj. Dlatego wychodzimy ze swojej zakurzonej skorupy zwanej strefą komfortu, bo chyba nie ma nic gorszego od świadomego tkwienia w czymś, co nas wyniszcza. Bardzo możliwe, że tam, gdzie kończą się przyzwyczajenia czekają na nas ludzie, za którymi warto wskoczyć w ogień, praca, przez którą nie będziemy rwać sobie włosów z głowy oraz miejsca, w których poczujemy się tak bezpiecznie jak w rodzinnym domu, czego zarówno Wam jak i sobie życzę!

Ściskam :),
N.

ZOBACZ TAKŻE

6 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że już nie ma po nim śladu!

      Usuń
  2. Toksyczne relacje z innymi ludźmi, związki strasznie zjadają człowieka od środka. Warto nauczyć się mówić czasami nie , odejść jak i czasami nie walczyć do upadłego o coś co nie jest tego warte.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do upadłego, a często 'upodlonego' niestety ;-).

      Usuń
  3. różnie czuję się w pracy, przeważnie jednak ją lubię, gdy ludzie są ze sobą zbyt długo i jest kilka "wyjątkowych " jednostek bywa ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo odpowiedzialną pracę, więc pewnie nietrudno o zgrzyty w sytuacjach stresowych.

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!:-)