Dni stajÄ… siÄ™ coraz dÅ‚uższe, a ja, paradoksalnie, cierpiÄ™ na coraz wiÄ™kszy brak czasu. Mam nadziejÄ™, że niedÅ‚ugo wszystko siÄ™ ustabilizuje i bÄ™dÄ™ mogÅ‚a spokojnie odetchnąć. Tymczasem oderwijmy siÄ™ od przyziemnych spraw, skupiajÄ…c swojÄ… uwagÄ™ na jakże uskrzydlajÄ…cej kobiety kwestii - zakupach :). Uwierzcie mi na sÅ‚owo, że coraz częściej mówiÄ™ sobie do ucha (to chyba te ćwiczenia z EwkÄ… mnie tak uelastyczniÅ‚y ;p): MINIMALIZM,KOBIETO! Nie chomikuj, magazynierze zawodowy! Na szczęście ten gÅ‚os naprawdÄ™ zaczyna do mnie docierać i kupujÄ™ dopiero wtedy, gdy dany produkt mi siÄ™ koÅ„czy,a nie w ramach nagÅ‚ego widzimisiÄ™, co dość czÄ™sto mi siÄ™ zdarzaÅ‚o. 


Ostatnio potrzebowałam nowego myjadła do twarzy i po dość długim zastanawianiu się wybór padł na mydło aleppo. Przymierzałam się do tego zakupu dość długo, ale zawsze coś stawało mi na drodze. Moja dotychczasowa wiedza na temat tego mydełka kazała mi zdecydować się na to o najniższym stężeniu oleju laurowego, ale... No właśnie, czy zawsze musi być jakieś 'ale'? ;-) Poprosiłam panią z jednej z mydlarni o radę. Przedstawiłam jej swój profil skóry, opowiedziałam o swoich kosmetycznych doświadczeniach. Summa summarum, kupiłam 2 mydła - jedno o stężeniu 35%,a drugie - 50%. Pierwsze kilka dni z aleppo 35% mówią mi, że to nie było najlepsze rozwiązanie. Na pewno nie zamierzam używać tego mydła codziennie - max. co drugi dzień. Mam nadzieję, że powoli przyzwyczaję skórę do niego i ta wreszcie zacznie się z nim lubić. Póki co, mam naprawdę mieszane uczucia. Potrzebuję duuużo czasu na wyrobienie sobie zdania na jego temat.

Znacie mydła z Aleppo? Lubicie?

Åšciskam :),
N.
Znalezienie odpowiedniego produktu do oczyszczania wymagajÄ…cej skóry twarzy to nie lada wyzwanie, dlatego, żeby choć trochÄ™ Wam pomóc, przygotowaÅ‚am recenzjÄ™ savon noir, czyli czarnego mydÅ‚a - naturalnego produktu, który ma szansÄ™ zachwycić zwolenniczki dogłębnego oczyszczania twarzy :). Savon noir to roÅ›linne mydÅ‚o na bazie czarnych oliwek, z dodatkiem oleju arganowego/laurowego. Ze wzglÄ™du na wysokÄ… zawartość witaminy E wykazuje silne dziaÅ‚anie przeciwzmarszczkowe.


Savon noir dostałam od TŻ-a :*, więc nie orientuję się co do ceny ani dostępności produktów tej konkretnej firmy. Czarne mydło kosztuje przeciętnie 10-15zł/100g, przy czym zazwyczaj dostaniemy je w większej objętości: 150-300g. Można zakupić je przede wszystkim w sklepach stacjonarnych i internetowych z naturalnymi kosmetykami.

Pojemność: 200g

Wydajność: niesamowicie wysoka! :)
Konsystencja: przypomina rozrzedzony smar w zielono-złotym kolorze ;)


Zapach: intensywny i naturalny. Osobiście w pełni go akceptuję, ale wiem, że wiele osób na niego narzeka. A czego tu się spodziewać po naturalnym produkcie? Zapachu chemicznej pomarańczy?;p

DziaÅ‚anie: Savon noir to produkt przeznaczony do dogłębnego oczyszczania skóry i muszÄ™ przyznać, że w tej roli spisuje siÄ™ znakomicie.Twarz po umyciu czarnym mydÅ‚em dosÅ‚ownie skrzypi z czystoÅ›ci. Jest zmatowiona i Å›ciÄ…gniÄ™ta, ale nie na tyle, by wywoÅ‚ywać znaczÄ…cy dyskomfort. Gdyby jednak tak siÄ™ staÅ‚o, wystarczy naÅ‚ożyć nawilżajÄ…cy krem, który zniweluje nieprzyjemne uczucie. W trakcie używania mydÅ‚a nie doÅ›wiadczyÅ‚am wysypu. Na temat jego dÅ‚ugofalowego dziaÅ‚ania jest mi ciężko siÄ™ wypowiedzieć, gdyż jestem w trakcie kuracji Acnedermem, który ma na celu doprowadzenie mojej skóry do porzÄ…dku. Co do wydajnoÅ›ci czarnego mydÅ‚a, wystarczy zaledwie odrobina do dokÅ‚adnego pokrycia twarzy, dziÄ™ki czemu jest to bardzo ekonomiczny zakup :).Savon noir nie pieni siÄ™ jak inne mydÅ‚a. Po roztarciu w dÅ‚oniach uzyskuje ono konsystencjÄ™ delikatnej emulsji. Czarne mydÅ‚o peÅ‚ni również rolÄ™ peelingu enzymatycznego (odpowiedniego również dla wrażliwych, problematycznych cer). Oznacza to, że zÅ‚uszcza, a w konsekwencji wygÅ‚adza naskórek.  Wszystkim niezdecydowanym polecam zakup savon noir ;). To naprawdÄ™ dobra alternatywa dla drogeryjnych ,,czyÅ›cików''.

Åšciskam :),
wulkan_energii
Bardzo dużo czasu minęło od pierwszego posta z cyklu ,,Moja aktualna pielęgnacja twarzy''.Nadszedł więc czas na aktualizację ;).

Od dłuższego czasu moja pielęgnacja twarzy prezentuje się w następujący sposób:




Przez około pierwsze 2 tygodnie stosowanie takiej pielęgnacji, moja cera była bardzo zadowolona ;) - nawilżona z niedoskonałościami trzymanymi w ryzach. Niestety po jakimś czasie zauważyłam, że zaskórniki stają się bardziej widoczne. Pojawiały się również podskórne grudki w obrębie linii żuchwy oraz czoła. Po krótkim zastanowieniu znalazłam winowajcę takiego stanu rzeczy - siebie samą ;). Zaniedbałam bowiem złuszczanie - w ciągu miesiąca przemyłam twarz tonikiem z kwasem migdałowym maksymalnie 3-4 razy, czyli stanowczo za mało. W najbliższym czasie zamierzam nadrobić kwestię złuszczania, oczywiście w towarzystwie matującego filtru SPF50.

Jak się miewają Wasze buźki w maju?:)

P.S.Przypominam o moim rozdaniu, które trwa do 30 maja :) : http://kosmetycznastudnia.blogspot.com/2013/04/kosmetyczna-studnia-rozdaje.html



Åšciskam :),
-wulkan_energii