Czas pędzi jak oszalały. Nie zdążyłam jeszcze podsumować stycznia,a tymczasem pierwsza połowa lutego już za nami. Styczeń był dla mnie trudnym miesiącem. Ekstremalny stres przeplatał się z chillem. A intensywne treningi z chorobą. Ale jak to mówią, co mnie nie zabije, to mnie wzmocni. I właśnie tego zamierzam się trzymać. To właśnie w styczniu uświadomiłam sobie po raz kolejny, że nie warto tkwić w wyniszczających relacjach. I wbrew pozorom nie chodzi tu o żadną prywatę, a o życie zawodowe. Zrezygnowałam z jednego baaardzo stresogennego zobowiązania i czuję się o jakieś 10 kilogramów lżejsza - ciężkie myśli ważą znacznie więcej niż tłuszczyk ;-). Ta decyzja okazała się bardzo trafna, co tylko potwierdza regułę, że minimalizm nie sprowadza się do czystego domu, ale również do czystych myśli i wartościowych relacji. Tak więc wszystkim przedmiotom, ludziom, emocjom, które zamiast wzbogacać ograbiają ze spokoju mówię stanowczo 'OUT!'

Pamiętajcie, że nie warto tkwić w toksycznych relacjach ani postępować według starych, nieaktualnych schematów. To, co sprawdzało się czy przynosiło satysfakcję x lat temu niekoniecznie robi to dzisiaj. Dlatego wychodzimy ze swojej zakurzonej skorupy zwanej strefą komfortu, bo chyba nie ma nic gorszego od świadomego tkwienia w czymś, co nas wyniszcza. Bardzo możliwe, że tam, gdzie kończą się przyzwyczajenia czekają na nas ludzie, za którymi warto wskoczyć w ogień, praca, przez którą nie będziemy rwać sobie włosów z głowy oraz miejsca, w których poczujemy się tak bezpiecznie jak w rodzinnym domu, czego zarówno Wam jak i sobie życzę!

Åšciskam :),
N.
Na szczęście tegoroczne wyprzedaże nie zrujnowały moich finansów :-). Mogę być z siebie dumna, zwłaszcza, że od jakiegoś czasu dążę do życiowej równowagi, a przewracanie się o sterty ciuchów wcale temu nie sprzyja ;). Kilkuletnie megawyprzedaże w sieciówkach i owocne łowy w sh sprawiły, że to ja służyłam ubraniom, a nie one mi. Stałam się chomikiem magazynującym, co popadnie. W ten sposób bałagan przejął nade mną kontrolę. Niestety muszę przyznać, że stwierdzenie:

 BaÅ‚agan w domu = baÅ‚agan w gÅ‚owie/życiu 

 jest jak najbardziej prawdziwe. Jest to bardzo mÄ™czÄ…ce, dlatego maÅ‚ymi kroczkami dążę w kierunku minimalizmu. Mam nadziejÄ™, że za jakiÅ› czas bÄ™dÄ™ mogÅ‚a powiedzieć, że mi siÄ™ udaÅ‚o, a moje doÅ›wiadczenie bÄ™dzie dla Was przydatnÄ… lekcjÄ… ;).

A tymczasem wracając do tematu wyprzedaży, jedynymi nowościami, które wskoczyły do mojej szafy są:

2x shopper bag z Adidasa:


Motocyklowe, nieocieplane kozaki z Bershki ( przecenione ze 149zł na 44,90zł):

www.bershka.com
Torba shopper basic (przeceniona z 59,90zł na 29,90zł):

www.bershka.com
W sumie zmieściłam się w kwocie 90zł :). To chyba niezły wynik?;)

Åšciskam :),
N.