1. TRAUMA PIKAJĄCEJ BRAMKI


Od niedawna cierpię na schorzenie nazywane przeze mnie "traumą pikającej bramki". Panicznie boję się przechodzić przez sklepowe bramki, a to wszystko dzięki mojej cudownej torbie z Bershki (I hate U!!!), która choć pozbawiona papierowej metki i nieźle wyeksploatowana lubi robić ze mnie idiotkę. Ostatnio w bardzo krótkim odstępie czasu zaliczyłam pikanie 2x w Tesco oraz raz w H&M-ie, przy okazji oblewając się rumieńcem i potem podczas publicznego prezentowania zawartości swojej torby ;-). Teraz łapię się na tym, że bez względu na to, z jaką torbą wchodzę do sklepu, zwalniam kroku, przechodząc przez bramkę.

2. PŁYWAJĄCA Z MAKRELĄ


Zdarza mi się jeść podczas kąpieli. Myślicie sobie pewnie teraz, że zgrywam bohaterkę komedii romantycznej, która zmysłowo zajada się winogronami i sączy lampkę schłodzonego szampana? Nic z tych rzeczy. W wannie prędzej spotkacie mnie z jogurtem, jabłkiem, a ostatnio nawet z wędzoną makrelą (serio :>). Dlaczego jem w wannie? W sumie sama nie wiem. Chyba lubię sobie wmawiać, że to taki multi-tasking, dzięki któremu oszczędzam czas. Poza tym bardzo często ćwiczę wieczorem. Po skończonym workoucie jestem lepka od potu i głodna. Wtedy wszystko muszę mieć na JUŻ! A więc biorę lodówkę i ręcznik pod pachę i znikam na jakiś czas w łazienkowym zaciszu ;).

3. ZNOWU ZAEBAAŚ MI SKARPETKI!!!


Nigdy nie mam skarpet. Tzn. mam i noszę, ale bardzo często nie swoje (Mamo, Tato, wybaczcie!). Nie wiem, jak to się dzieje, ale choćbym zamówiła 100 par skarpet, to i tak zaraz gdzieś się rozejdą, rozparują i znowu zostanę z niczym. Ostatnio upodobałam sobie skarpetki pochodzące z dwóch różnych par. Oczywiście zakładam je tylko wtedy, kiedy wiem, że nie będę musiała zdejmować butów poza domem.Niestety życie lubi zaskakiwać i musiałam ostatnio po raz kolejny zgrywać prawdziwego hipstera ♥ przed TŻ-em.

4. BEYONCE MOŻE SIĘ SCHOWAĆ


Gdy śpiewam, jestem nie tylko wykonawcą, ale również swoją największą fanką :D. Jednym razem pojadę zacnym fałszem, a innym wyjdzie mi to całkiem przyzwoicie. Wtedy mówię sobie 'Wow! To było naprawdę niezłe! :D'  Jedyne nad czym ubolewam to to, że ciężko przybić pionę z samą sobą tak żeby nie wyglądało to jak klaskane oratorium u Rubika :D.

5. JAKA WIELKANOC?! POPROSZĘ KUBEK Z RENIFEREM :-)
Wspominałam Wam już kiedyś, że uwielbiam robić zakupy. Nie dodałam jednak, że najlepiej jeśli są to zakupy w towarzystwie Siostry. Naprawdę nie wiem, jak to się dzieje, ale zawsze, gdy jesteśmy razem spadają na nas najlepsze deale życia, zwłaszcza te posezonowe. Ostatnio, na przykład, obkupiłyśmy się w kubki ze św.Mikołajem, bałwanem, reniferem i ciastkiem - 0,60zł/sztukę. Nie pytajcie, ile kubków przypadło nam na głowę :>.

Koniecznie dajcie znać, czy któryś z wymienionych faktów dotyczy również Was! :DDD

Ściskam :),
N.
Cześć Kochani! :)

W ramach piątkowego odpoczynku postanowiłam spłodzić dla Was odpowiedzi do Too Much Information TAG. Mam nadzieję, że dowiecie się czegoś ciekawego na mój temat. Zapraszam do lektury! :)

1. Co masz na sobie?
Szarą, bawełnianą koszulkę i hypsterkie majciochy. Oops, to koniec. Nie no ściemniam, jestem jeszcze finezyjnie opleciona kołdrą.

2. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Tak, zwłaszcza teraz.

3.Czy kiedykolwiek miałaś straszne zerwanie?
Jeśli ktoś liczy na uczuciowy ekshibicjonizm i pranie brudów, odsyłam do pudelka ;).

4.Ile masz wzrostu?
175 cm - jak to możliwe, że nie zostałam modelką?!
 

5. Ile ważysz?
Ważę tyle ile moje emocje, czyli całkiem sporo, a jednak wciąż w normie haha :-).

6.  Jakieś tatuaże?
Znalazłoby się kilka w sercu.

7. Jakiś piercing? 
Po bożemu, tylko  w uszach :D. Miłość do Michała Wiśniewskiego swego czasu kazała mi zrobić sobie kolczyk w brwi ♥, ale ostatecznie się nie zdecydowałam! Bałam się, że mi brew opadnie hahaha :<. A poza tym, uczucie przeminęło, więc i kolczyka nie ma!

8. Jakaś ulubiona para serialowa filmowa?
Magdalena Miłowicz i Piotr Korzecki - ich miłość nigdy mi się nie przeje!

9. Ulubiony program/serial?
 Wszystkie, w których przeprowadzane są metamorfozy na babeczkach :).

10. Ulubione zespoły?
Bednarek - leczy moje skołatane serce i poplątane myśli ;). Daje kopa w dupę i każe wzbijać się wysoko, no to lecę :).

11. Coś czego Ci brakuje?
Odpoczynek, święty spokój, ale na świętość przecież trzeba sobie zasłużyć ;).

12. Ulubiona piosenka?
Ostatnio katuję rojkową ''Beksę''.

13. Ile masz lat?
22, psychicznie jakieś 40, a wizualnie? Jestem posądzana o niepełnoletniość :).

14.Znak zodiaku?
Krytyczna Panna

15. Czego szukasz u partnera?
 Już nie szukam. Doceniam to, co mam.

16. Ulubiony cytat?
 M.in. ten: Nie wiem, co to jest spełnienie. Ja cały czas jestem w drodze - jak w rzece. Czasem wydaje mi się, że idę pod prąd. Najważniejsze, że na brzegu są ludzie, patrzą na Ciebie, po prostu są.

17. Ulubiony aktor?
 Sambor Czarnota - ma fajny nos, grube, smutne brwi i szelmowski uśmiech! (w sumie to wszystko, co Wiśniewski za młodu hahaha :))

18. Ulubiony kolor?
 Aktualnie biel.

19. Głośna muzyka czy cicha?
Głośna. 

20. Gdzie idziesz, gdy jesteś smutna?
Do Mamy lub do łóżka.

21.Jak długo zajmuje Ci prysznic?
Sekundkę! A to dlatego, że ja kocham się wannować :-).

22. Jak dużo zajmuje Ci przygotowanie się rano?
 Godzinę - potrzebuję zjeść spokojnie śniadanie.

23. Czy kiedykolwiek brałaś udział w bójce?
Words are my weapon ]:->.

24. Co Ci się podoba u chłopaków?
Wierność jest sexy!

25. Co Ci się nie podoba u chłopaków?
Pozerstwo i skłonność do 'patosowych' zachowań - bez względu na płeć.

26. Powód, dla którego dołączyłaś do blogspotu?
Potrzebowałam swojej przestrzeni i bodźca, który każe rozwijać mi moje zainteresowania.

27. Czego się boisz?
Siebie samej.

28. Kiedy ostatnio płakałaś?
Dzisiaj. Płaczę często zarówno z bezsilności jak i radości. Rojek nie wie, co stracił nie zapraszając mnie do teledysku ''Beksa''!!! :D Halo, Artur, może nakręcimy drugi?:)

29. Kiedy ostatnio powiedziałaś, że kogoś kochasz?
Dzisiaj.

30. Co oznacza Twój blogspot name?
'wulkan energii' idealnie oddaje moją skomplikowaną naturę i wysoki poziom energii,która mnie roznosi ;).

31. Ostatnia przeczytana książka?
Napieprzam Freuda.

32. Książka, którą aktualnie czytasz?
To ta, którą muszę, a nie chcę.

33. Co ostatnio oglądałaś?
 Zapowiedź ''Rolnik szuka żony'' - szykuje się epicki program ;p.

34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś? 
Mama :).

35. Relacje między Tobą a osobą, do której wysłałaś sms?
Strasznie uskrzydlająca miłość. Polecam, wulkan_energii.

36. Ulubiona potrawa?
 Domowej roboty smoothie.

37. Miejsce, które chciałabyś odwiedzić?
 ''Tam dom Twój, gdzie serce Twoje''.

38. Ostatnie miejsce, w którym byłaś?
 Tesco hahaha :-). Poczujcie moc tej kryptoreklamy! :D

39. Czy ktoś Ci się teraz podoba?
'Podoba' to mało powiedziane [oblizuje się].

40. Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś?
Wczoraj. 

41. Ostatnio kiedy ktoś Cię obraził?
Hm.

42. Ulubiony smak słodki?
Smak świeżych owoców :).

43. Na jakich instrumentach grasz?
Zdarzyło mi się dać kilka balkonowych koncertów na mandolinie! A pozostając w temacie muzycznym, uwielbiam śpiewać.

44. Ulubiona część biżuterii?
Grube łańcuchy w kolorze złota. Blink blink! $$$

45. Ostatnio uprawiany sport? 
Zawodowo uprawiam bieg na pociąg, a poza tym zdarzają mi się spotkania z Ewką (killer).

46. Jaką piosenkę ostatnio śpiewałaś?

47. Ulubiony tekst na podryw?
Mój własny :-).

48. Czy kiedykolwiek używałaś tego tekstu?
No ba!

49. Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie?
Z Mummy :).

50. Kto powinien odpowiedzieć na te pytania?
 Anyone!
Mamy ze sobą coś wspólnego? :)

Ściskam :),
N.

1. Nie wiecie, ze czasem bywam.... bardzo krytyczna zarówno wobec siebie jak i innych.

źródło

 2. Straszliwie boje się... choroby/śmierci ( nie swojej).

 3. Mam obsesję na punkcie... piesków, piesuniów, pieseczków :-).


 4. Nie wytrzymam bez....bliskich mi osób! 

 

(czyt.jestem bardzo nadziana) :D

 5. Mogłabym mieć nawet 1000... ubrań Adidas Originals :D. Nie wiem, czemu tak pokochałam słynny adidasowy listek :-).

źródło

6. Ślub na pewno wezmę zanim skończę lat... na tyle dużo, żeby móc wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka.

 

7. Kiedy to widzę oczy mi wychodzą... - przemoc wobec zwierząt.


8. Najgorsza rzecz na świecie to... zdrada - w każdym tego słowa znaczeniu.

 9. Nienawidzę... w ludziach zazdrości i zawiści. Chyba nigdy nie zrozumiem czerpania satysfakcji z tego, że komuś się dokopało/że komuś wiedzie się gorzej.

10. Zakupy to dla mnie... przyjemność, pod warunkiem posiadania extra cash $ :D. Jestem łowczynią promocji i tzw. interesów życia! ;)

źródło

 11. Zdarza mi się... rozkładać ludzkie zachowanie na czynniki pierwsze.

12. Zawsze muszę mieć...przy sobie muzykę. Bywa lekiem na całe zło: w zależności od sytuacji pomaga się wyciszyć, wyrzucić z siebie złe emocje, pozytywnie nakręcić do działania.
Moje muzyczne odkrycie ostatnich dni to: A Great Big World & Christina Aguilera: Say Something


14. Nie lubię kiedy ktoś... na kim cholernie mi zależy mnie zawodzi.

15. Najgorsza rzecz, jaka mi się przytrafiła... jest wciąż przede mną. 

Everything that kills me makes me feel alive...

16. Jestem typem... lubiącym działać :-). Zbieranie owoców swojej pracy wynagradza mi wszelki trud ;).

 
17. Przepadam za... domowym, maminym jedzeniem :). Dokładeczkę ziemniaczków poproszę! ;)
 

Anna, jej chłopak i... TAKA SYTUACJA!


 W komentarzach dajcie znać, czy mamy ze sobą coś wspólnego! :)

Ściskam :),
zasmarkany wulkan_energii
Kocham jesień. No dobra, trochę wymuszona ta miłość, ale ,, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma'' :D. Dlatego zamiast narzekać skupiam się wyłącznie na pozytywnych aspektach tej pory roku :). Z pomocą przyszedł mi TAG: Kocham jesień :).

 

 1. Ulubiona szminka na jesień? 
 Warunek jest jeden: dobrze napigmentowany neon, np. Barry M w kolorze Shocking Pink :).

  

2. Ulubiony lakier na jesień? 
Na chwilę obecną jest to barbie róż od Orly (odcień Pink Waterfall):

 
 ...ale czuję, że ta jesień będzie należała do czerwieni :).

3. Co najbardziej lubisz pić jesienią?
Owocowe herbaty, rooibosa, wodę z cytryną :). 

źródło: klik

4. Ulubiona świeca na jesień?
Oops :>. Póki co, na temat świec nie mam nic do powiedzenia ;p. Chętnie wypróbowałabym jakiś słodki lub korzenny zapach :). Co polecacie?

 5. Ulubione perfumy na jesień?
 Klasyczna, złota Naomi Campbell i Love to the fullest


 6. Ulubione akcesoria na jesień?
Czapki beanie :)

źródło: klik

7. Gdybyś poszła na imprezę Halloween'ową, za co byś się przebrała?
Za dyniową zupę-krem ;), a tak serio, pewnie uderzyłabym w klasykę: czarownica :D.

 Doceńcie moje rysownicze starania! :D

8. Jaki trend na jesień podoba Ci się najbardziej?
Parki w kolorze khaki ;). Ten trend chyba nigdy mi się nie przeje!

HandM militarna parka khaki
źródło: H&M

9. Co lubisz, a czego nie lubisz w jesieni
Lubię jesień za spacery po złotej pierzynce i leniwe wieczory spędzone pod kocem w towarzystwie jakiegoś gorącego trunku (patrz: punkt 3). Nie lubię za chłód i uczucie wiecznego zmęczenia, które czasem we mnie wywołuje ;).

Chętnie przeczytam Wasze odpowiedzi na ten TAG :).

Ściskam :),
wulkan_energii

 

Do ,,Dobre,bo polskie'' zostałam otagowana przez Seanaith (łap buziaka :*). Tag zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłam na niego odpowiedzieć :).

 Zasady tagu:
1. Calem tagu, jest wybranie pięciu najlepszych kosmetyków polskich marek. Może to być pielęgnacja, może to być kolorówka, mogą to być nawet akcesoria, warunek - firma musi pochodzić z Polski.
2. Należy otagować 5 kolejnych osób i poinformować je o tym.
3. Będzie mi miło jeśli każdy, kto odpowie na tag zamieścił link do odpowiedzi w komentarzu pod tą notką. Chciałabym stworzyć bazę dobrych, polskich kosmetyków. KLIK
4.Jeśli macie ochotę to wykorzystujcie banner:)

Zatem przejdźmy do moich polskich faworytów :).


1. Sylveco - firma produkująca kosmetyki naturalne do twarzy i ciała. Ich produkty naprawdę mają bajeczne składy,a na dodatek są w przystępnej cenie :). Jak dotąd miałam okazję przetestować Regenerujący krem do rąk, którego działanie mnie zachwyciło :). Link do recenzji: http://kosmetycznastudnia.blogspot.com/2013/04/the-best-ofczyli-o-poszukiwaniu-ideau.html

 



2. Ziaja - ze składami bywa różnie -raz lepiej a raz gorzej. Cenowo? Bardzo apetycznie :). Ziaja jest moją wielką miłością głównie za sprawą kremu do twarzy z zieloną herbatą (aktualnie go nie używam,ale w ciągu kilku lat zużyłam duuużo opakowań, gdyż byłam z niego bardzo zadowolona :)) oraz lano-kremu, który jest cudownym nawilżaczem o przyzwoitym składzie i atrakcyjnej cenie. Link do recenzji: http://kosmetycznastudnia.blogspot.com/2013/07/cheapngood-lano-krem-ziaja-med.html

 

3. Annabelle Minerals - firma, dzięki której wdrożyłam się w świat minerałów i uwierzyłam, że kolorówka o tak prostym i dobrym dla skóry składzie może mieć silnie kryjące właściwości :).



4. Joanna - kusi szerokim asortymentem, niskimi cenami oraz baaardzo przyjemnymi zapachami :). Największą słabość mam do szamponu do włosów suchych i zniszczonych Joanna Naturia z miodem i cytryną - przyzwoicie oczyszcza i pachnie nieziemsko :).



5. Pharmaceris, czyli dziecko Ireny Eris. Z sentymentu do delikatnego podkładu intensywnie kryjącego, któremu byłam wierna bardzo długo i po który wciąż zdarza mi się sięgać :). Link do recenzji: http://kosmetycznastudnia.blogspot.com/2012/12/w-pharmaceris-mi-do-twarzy.html
                                               
                                                 

Wszystkie chętne osoby zapraszam do udzielenia odpowiedzi na tag ,,Dobre, bo polskie'' :). Ciekawe, czy podzielacie moje zdanie na temat wskazanych przeze mnie polskich firm?;)

Ściskam :),
wulkan_energii