JesieÅ„ ma dwa oblicza. Jedno, które zaklina niższe temperatury, taÅ„czy z przeszywajÄ…co zimnym wiatrem i zaszczepia w nas brak chÄ™ci do wychylenia nosa zza cieplutkiej pierzynki. Drugie, z kolei, kocha siÄ™ w zÅ‚otych, sÅ‚onecznych porankach i leniwych wieczorach spÄ™dzonych w towarzystwie książki, Å›liwkowej tarty i gorÄ…cego kakao. 

I choć jesieni bez wÄ…tpienia nie brakuje uroku, niektórzy popadajÄ… w podÅ‚y nastrój już na sam widok  kalendarzowej przypominajki: 23 wrzeÅ›nia. Imieniny Tekli i BogusÅ‚awa. PoczÄ…tek kalendarzowej jesieni. A tam Tekla, a tam BogusÅ‚aw. To już jesieÅ„?! Zatem chowamy swojÄ… letniÄ… opaleniznÄ™ pod znienawidzonym, rozciÄ…gniÄ™tym swetrem, a urozmaicone letnie posiÅ‚ki zastÄ™pujemy kulinarnÄ… nudÄ… - dokÅ‚adnie takÄ… jak w piosence: "Jutro znowu bÄ™dzie pomidorowa zrobiona z rosoÅ‚u z wczoraj. A jutro znowu bÄ™dzie pomidorowa..." :>

Tak, sugeruję, że bardzo często sami wpędzamy się w tą słynną melancholię i inne dziwne stany zarezerwowane tylko dla jesieni. A może by tak zamiast taplać się w tej jesiennej zamule, zrobić coś pożytecznego i pozytywnego za razem? Przygotowałam dla Was kilka propozycji:

1. Gdyby jesieÅ„ byÅ‚a kolorem, pewnie miaÅ‚aby na imiÄ™ Bordo, Khaki albo Beż. 

Dlatego zakÅ‚adasz bordowy szal, który podkreÅ›la Twój Å›wiÅ„sko-różowy za sprawÄ… kataru nosek, otulasz siÄ™ beżowym oversize'owym pÅ‚aszczem, w którym czujesz siÄ™ jak wielki słój musztardy, który pomimo atrakcyjnej ceny nie może siÄ™ sprzedać od ponad dwóch miesiÄ™cy, a żeby dopeÅ‚nić swojÄ… niesamowitÄ… stylizacjÄ™ zakÅ‚adasz niemodne od trzech sezonów buty w kolorze zgniÅ‚ej zieleni, która kojarzy Ci siÄ™ jedynie z apetycznymi procesami gnilnymi. PodsumowujÄ…c, jesteÅ› wielkÄ… różowÄ… musztardÄ… po dacie ważnoÅ›ci. I wszystko jest w najlepszym porzÄ…dku dopóki speÅ‚niasz siÄ™ w tej roli. Gorzej jednak jeÅ›li wolisz być soczystÄ…, skÄ…panÄ… w letnim sÅ‚oÅ„cu truskawkÄ… albo wiosennÄ… trawÄ…. I chciaÅ‚abyÅ› okrÄ™cić siÄ™ cudownie miÄ™kkim szalem w kolorze groszku. Ale nie, nie zrobisz tego. JesieÅ„ to jesieÅ„ - rzÄ…dzi siÄ™ swoimi prawami, dlatego z Å‚ezkÄ… w oku zerkasz na swoje odbicie w lustrze przypominajÄ…ce produkt uboczny spacerków  z Azorem :). Odpuść sobie i pozwól żywym kolorom wprowadzić siÄ™ do Twojego życia na staÅ‚e. Kochasz czerwieÅ„, trawiastÄ… zieleÅ„ i intensywny róż? Przecież nie musisz z nich rezygnować! Nawet maÅ‚y akcent w postaci szala, rÄ™kawiczek czy czapki w ulubionym kolorze potrafi zdziaÅ‚ać cuda.

2. Jesienne wieczory, czyli łzawe teksty Edyty Bartosiewicz w akompaniamencie życiowej beznadziei.

Pozytywnie, czyli tak jak lubiÄ™!  A może by tak zmienić pÅ‚ytÄ™ na coÅ› nieco bardziej energetycznego od  "KroplÄ… deszczu" Gabriela Fleszara? Muzyka ma naprawdÄ™ ogromne znaczenie. Nie bez powodu w leczeniu różnych schorzeÅ„ wykorzystuje siÄ™ muzykoterapiÄ™. Nie musisz być ciężko chora ani pod opiekÄ… specjalisty, by siÄ™ przekonać o jej zbawiennym dziaÅ‚aniu. Odpal przyjemnÄ… skÅ‚adankÄ™ i pozwól pozytywnym myÅ›lom pÅ‚ynąć!

3. Jesień = zabójca relacji + odżywka dla nudy

Boże, Bożenko, znowu nic Ci siÄ™ nie chce. Ani wstawać do pracy o 05:00 ani golić nóg co drugi dzieÅ„. (Chcesz upewnić siÄ™, że to już koniec lata? Stan kobiecych nóg prawdÄ™ Ci powie :D) Liczysz siÄ™ tylko Ty, Twój podÅ‚y nastrój i łóżko, z którego najchÄ™tniej byÅ› nie wychodziÅ‚a. Nawet jeÅ›li paczka dobrych znajomych wyciÄ…ga CiÄ™ do kina lub na meksykaÅ„skie obżarstwo. Nie przekona CiÄ™ nawet wizja randki z przystojniakiem z nowej pracy. No bo jak tu siÄ™ wystroić w takÄ… pluchÄ™? Połączenie maÅ‚ej czarnej i gryzÄ…cych, babcinych rajstop Å›ciÄ…gajÄ…cych siÄ™ do kolan raczej nie jest sexy. I wcale Ci siÄ™ nie dziwiÄ™, bo sama jestem jesiennym domatorem. Ale bycie domatorem nie oznacza zawieszenia wszystkich relacji. JesieÅ„ to idealny czas na domówki! Wspólne gotowanie i oglÄ…danie gÅ‚upkowatych komedii z przyjaciółmi. To również dobry czas na romantyczne wieczory z ukochanym. Wspólne wylegiwanie siÄ™ pod polarowym kocem i planowanie kolejnych wakacji, gdy w powietrzu unosi siÄ™ otulajÄ…cy, korzenny zapach Å›wiec to niezÅ‚y antydepresant :). 

Mam nadziejÄ™, że dziÄ™ki moim pomysÅ‚om jesieÅ„ stanie siÄ™ dla Was nie tylko mniejszym zÅ‚em, ale również czymÅ› przyjemnym ♥. Trzymajcie siÄ™ cieplutko bez wzglÄ™du na temperaturÄ™ za oknem!
Dzień dobry, Październiku! Skoro już jesteś to znak, że czas na wrześniowe podsumowanie w postaci foodbooka. No to zaczynamy! Nieco ponad miesiąc temu obchodziłam swoje 23 urodziny i właśnie z tej okazji zostałam obdarowana cudownymi smakołykami. Muszę przyznać, że w tym roku TŻ przeszedł samego siebie:


Czy Wy to widzicie? Facet nie bÄ™dÄ…cy cukiernikiem zrobiÅ‚ ot tak pierwszy w swoim życiu tort - tort, który wyszedÅ‚ Mu idealnie. Znakomicie wyważona sÅ‚odycz kremu, równiutkie spody, kokosowy smak i piÄ™kny wyglÄ…d - to najlepsze odzwierciedlenia tego, czym objadaÅ‚am siÄ™ dobre 2-3 dni. Jak tak dalej pójdzie, to...nie mogÄ™ siÄ™ doczekać kolejnych urodzin (: MogÅ‚oby siÄ™ wydawać, że to już koniec niespodzianek, ale na stół wjechaÅ‚a pizza, czyli klasyka w naszym zwiÄ…zku. "Pizza - to u nas rodzinne" - parafrazujÄ…c sÅ‚owa z reklamy kiepskiej jakoÅ›ci herbaty ;). 


DziÄ™ki Bogu urodziny nie sÄ… codziennie. Gdyby tak byÅ‚o, na moim instagramie (klik) moglibyÅ›cie teraz podziwiać puszystÄ… kulkÄ™ :). We wrzeÅ›niu nie zabrakÅ‚o również kuchni indyjskiej, która niestety nie należy do lekkostrawnych. Poniżej możecie zobaczyć alu koftÄ™, czyli moje ukochane wegaÅ„skie pulpeciki na bazie kalafiora i ziemniaków. Baaardzo aromatyczna i pikantna przekÄ…ska ♥. Kto nie próbowaÅ‚, ten gapa! 


Jesienny chłód sprawił, że z podkulonym ogonkiem wróciłam do rozgrzewających potraw. Jedną z moich ulubionych jest pomidorowa zupa-krem mojego autorstwa. Jeżeli chcecie poznać mój sekretny przepis, odsyłam Was na instagrama: klik


W ubiegłym miesiącu zrobiło się bardzo pomidorowo. Pomidory świeże i duszone, passata to składniki, które często lądowały na moim talerzu - chociażby w towarzystwie ciemnego makaronu.


RozkochaÅ‚am i rozgotowaÅ‚am siÄ™ na dobre w kuchni wegaÅ„skiej/wegetariaÅ„skiej. Na zdjÄ™ciu musztardowe paszteciki. 


Wrzesień był również bardzo zielony, a to wszystko za sprawą szpinaku. Kręciłam owocowe koktajle jak szalona :).



Rybka z piekarnika również miała swój dzień.


30 września - Dzień Chłopaka (czyt. Kosmetyczna Studnia do garów, a właściwie do piekarnika :)


Kochani, to by byÅ‚o na tyle. Jeżeli jednak wciąż czujecie niedosyt, to odsyÅ‚am Was na mojego instagrama: @kosmetycznastudnia, na którym znajdziecie jeszcze wiÄ™cej dobrego jedzenia, a dodatkowo dowiecie siÄ™, co u mnie sÅ‚ychać i co mnie inspiruje. Trzymajcie siÄ™ cieplutko i do napisania! ♥
Być może jesteś jedną z osób, dla których dzień bez porównywania się do innych jest dniem straconym. Dlatego z iskierką zazdrości w oku obserwujesz panie w futrach (wiecie, że prawdziwe futra są passe? :)) skąpane od stóp do głów w Chanel no.5. Z dokładnością chirurga kalkulujesz dochody biznesmena, którego codziennie widujesz w autobusie. To znaczy....Ty go widzisz z perspektywy zakurzonego okna autobusu, a on Ciebie ze swojego pachnącego luksusem porsche ;). A na widok superlaski, która swoimi nogami mogłaby opleść całą kulę ziemską masz ochotę ze smutku zeżreć z musztardą swoje dwie paróweczki. Los bywa okrutny, prawda?

Nieee! Los wcale nie jest okrutny. To Ty masz masochistyczne skłonności do...porównywania się do innych. I choć robisz to z dumą w myśl popularnego ostatnimi czasy samodoskonalenia, tak naprawdę robisz sobie dużą krzywdę. Już Ci mówię, dlaczego.

1. Porównując się do innych, przyjmujesz złą perspektywę.

Nagle okazuje siÄ™, że Twoje m2 zrobiÅ‚o siÄ™ jakieÅ› ciaÅ›niejsze, a Twoje stare, niezawodne auto nie nadaje siÄ™ już nawet na weekendowe wycieczki do marketu. Nawet Twój ukochany pies robi siÄ™ jakiÅ› taki pokraczny i nieuÅ‚ożony - nie to co corgi Królowej Elżbiety. Zaczynasz Å›nić czyjeÅ› sny, a tym samym zapominasz o swoich. O tym, czego naprawdÄ™ pragniesz, co jest dla Ciebie istotne. O tym, kim naprawdÄ™ chcesz być. Tracisz tożsamość i stajesz siÄ™ czyjÄ…Å› nieudanÄ… kopiÄ…. Wtedy jesteÅ› jak reprodukcja Damy z Å‚asiczkÄ… - niby Å‚adna, a jednak maÅ‚o wartoÅ›ciowa, bo nieautentyczna. 

2. Samodoskonalenie zaczyna się od porównywania się do ściśniętej gorsetem Grycanki

Myślisz, że porównywanie się do innych to klucz do samodoskonalenia. Zaraz, zaraz, do czego? Samodoskonalenia - jak sama nazwa wskazuje, do samodoskonalenia potrzebujesz jedynie siebie. Swojej chęci, siły i determinacji. Nie potrzebujesz wyciągów z nieswoich kont, niekończącej się listy sukcesów swojego idola ani zdjęcia uroczo napuchniętej celebrytki, która po wampirzym liftingu wygląda młodziej niż Ty w trzeciej klasie podstawówki. Naprawdę! (:

3. Kiedy wreszcie bÄ™dziesz jak X, wszystkie kompleksy odejdÄ… w niepamięć. 

No jasne, pięć z nich odmaszeruje na czas trzygodzinnego zabiegu, podczas którego miÅ‚a Pani w biaÅ‚ych laczkach rozmasuje Twój podÅ‚y cellulit (przy okazji dowiesz siÄ™, że masz go nawet pod pachÄ… ♥ nie gadaj, że nie zauważyÅ‚aÅ›?:>). A później te wszystkie zÅ‚e myÅ›li wrócÄ… ze zdwojonÄ… siłą. No bo co po jednym zabiegu, przez który przez caÅ‚y boży miesiÄ…c jadÅ‚aÅ› tylko biaÅ‚y, suchy chleb, który spasÅ‚ CiÄ™ jeszcze bardziej? Teraz potrzebujesz codziennej dostawy zielonego jÄ™czmienia z boxa od Ani Lewandowskiej, no i tej...oÅ‚majgad, jak ona siÄ™ nazywa...aaa...celebrytki (czyt. zÅ‚otego kółka, na które CiÄ™ nie stać, a jednak kupisz, bo Å‚ot goÅ‚s eraund koms eraund (cokolwiek to znaczy :)))

Dziewczyny! Zwracam siÄ™ przede wszystkim do Was, bo to zwÅ‚aszcza pÅ‚eć piÄ™kna lubi siÄ™ katować ciÄ…gÅ‚ym porównywaniem do innych. Zaakceptujcie siebie w aktualnej wersji, a dopiero później zacznijcie zmieniać siebie dla siebie. Nie dla chwilowej aprobaty przegÅ‚odzonej koleżanki ani seksistowskich tekstów typa z siÅ‚owni, który caÅ‚y olej z gÅ‚owy przelaÅ‚ do shakera z odżywkÄ… biaÅ‚kowÄ…. Stawajcie siÄ™ lepsze z myÅ›lÄ… o swoim szczęściu, zdrowiu i samorealizacji. 

Ja też nie jestem pseudoideałem z okładki Glamour. I choć nie mam krateczki na brzuchu ani ust, którymi mogłabym przykryć nos, to jednak patrząc w lustro, uśmiecham się do siebie. I tego samego Wam życzę! Buziaki!


Choć sÅ‚oÅ„cu zdarza siÄ™ jeszcze zaglÄ…dać z rana do mojego pokoju, to jednak wieczory nie kÅ‚amiÄ…. ChÅ‚odne, przeszywajÄ…ce powietrze i zmrok zapadajÄ…cy nad wyraz wczeÅ›nie to naoczne dowody jesieni. Pora wiÄ™c wyciÄ…gnąć z szafy flanelowÄ… pidżamÄ™ z dÅ‚ugim rÄ™kawem, a na nogi zaÅ‚ożyć różowe, puchate kapcie. Pora też odÅ›wieżyć jesiennÄ… parkÄ™ i zabrać psa na dÅ‚ugi jesienny spacer. Pod stopami poczuć bezwstydnie szeleszczÄ…ce liÅ›cie i nasycić zmysÅ‚y zapachem lasu. 

I choć jesieÅ„ to dla wielu osób jedynie przedsmak zimowego uÅ›pienia, dla mnie to bodziec do zmian, również tych blogowych. Kosmetyczna Studnia ma już ponad trzy lata, a ja wciąż uwielbiam tworzyć wraz z Wami to miejsce, dzielić siÄ™ swoimi przemyÅ›leniami i suchymi żartami. Pisać motywujÄ…ce teksty i rozprawiać siÄ™ ze sÅ‚aboÅ›ciami. Dawać Wam swojÄ… energiÄ™ i czas i otrzymywać w zamian dobre sÅ‚owo, które niejednokrotnie byÅ‚o dla mnie parÄ… magicznych skrzydeÅ‚ek, które nie pozwalaÅ‚y siÄ™ poddawać i rezygnować z tego, co dla mnie ważne. 

Wiem, że nie jestem blogerką codzienną. Zaglądając tu od poniedziałku do piątku o godzinie 17:00, nie znajdziecie tu codziennie nowego wpisu. Nie znajdziecie też regularnych rozdań i ogłupiających recenzji napisanych za słoik dżemu. Piszę, kiedy udaje mi się znaleźć na to czas. Piszę, kiedy czuję, że mam coś do powiedzenia i wiem, jak ubrać myśli w słowa. Piszę, kiedy chcę, a nie kiedy wypada. Nie ukrywam, że w mojej głowie kiełkuje myśl o większej częstotliwości postów, ale zanim uda mi się wcielić ten plan w życie, chciałabym Was serdecznie zaprosić na mojego instagrama:


Tam możecie spotkać mnie codziennie i dowiedzieć siÄ™, co u mnie sÅ‚ychać, jak spÄ™dzam czas, co mnie inspiruje, jakie dziaÅ‚ania wspieram. Możecie po prostu poznać mnie bliżej. Ale zaraz, zaraz... to oczywiÅ›cie dziaÅ‚a w obie strony (: Dlatego zostawcie w komentarzach @nazwÄ™ swojego insta, żebym mogÅ‚a Was znaleźć! 

Åšciskam gorÄ…co, choć jesiennie! ♥
Pewnie wstajesz skoro Å›wit i wracasz do domu o zmroku. A w lustrze codziennie witasz to samo zmÄ™czone i smutne odbicie. PrzytÅ‚acza CiÄ™ praca - przewidywalna jak sÅ‚owa Miss Universe o pokoju na Å›wiecie i gÅ‚upi Å›wistek przypominajÄ…cy o kolejnej racie kredytu. ChciaÅ‚byÅ› coÅ› zmienić, czegoÅ› doÅ›wiadczyć, ale przecież nie stać CiÄ™ na wakacje jesieniÄ…. No wiesz, dwa tygodnie na jednej z tych lanserskich greckich wysp, na której poÅ‚owa użytkowników instagrama praży siÄ™ jak orzeszki w karmelu. ZresztÄ…, co ja Ci tu bÄ™dÄ™ wyskakiwać z jesiennymi last minute, skoro jest wysoce prawdopodobne, że nawet latem nigdzie nie ruszyÅ‚eÅ› siÄ™ z domu. Pardon, ruszyÅ‚eÅ›, ale tylko popodlewać pomidory na dziaÅ‚ce. I może Ci siÄ™ wydawać, że Twoja sytuacja idealnie ilustruje pojÄ™cie beznadziejnoÅ›ci. Jest przecież caÅ‚e mnóstwo rzeczy, których nie możesz zmienić, na które choćbyÅ› stanÄ…Å‚ na gÅ‚owie, nie masz najmniejszego wpÅ‚ywu. 

Jedyne na co masz wpÅ‚yw to codzienność. Te maÅ‚e, czÄ™sto powtarzalne uÅ‚amki sekund. Minuty, które przeciekajÄ… Ci przez palce. Te, do których podchodzisz obojÄ™tnie i lekceważąco. Codzienne pospiesznie jedzone Å›niadania, piÄ™ciominutowe turbospacerki z psem, bo przecież na dÅ‚uższe nie możesz sobie pozwolić. DÅ‚ugie popoÅ‚udnia w pociÄ…gu, wyrwane z życia na rzecz powrotów z pracy. Noce spÄ™dzone u boku partnera, z którym od jakiegoÅ› czasu łączy CiÄ™ jedynie pięć godzin snu. Na to wszystko masz wpÅ‚yw. To wszystko to Twoje wybory. Raz lepsze, raz gorsze. Wybory, które podlegajÄ… zmianie. Takie, z których możesz siÄ™ wyplÄ…tać. Takie, którymi możesz swobodnie sterować. By poprawić jakość swojego życia i relacji nie potrzebujesz dużych nakÅ‚adów pieniÄ™dzy. Potrzebujesz chÄ™ci i  być może zwiÄ…zanej z niÄ… lepszej organizacji czasu. Przecież możesz nastawić budzik na kwadrans wczeÅ›niej i zamiast biegać po domu jak wariat uczynić poranki przyjemnym rytuaÅ‚em. Raz w tygodniu możesz oddelegować dzieci do dziadków/przyjaciółki/znajomej mamy z przedszkola i spÄ™dzić z partnerem totalnie odjechany, intymny wieczór. Zamiast spotykać siÄ™ z pseudoznajomymi w przekonaniu, że tak wypada, możesz jedno popoÅ‚udnie wiÄ™cej poÅ›wiÄ™cić rodzinie. Wspólny wypad do zoo, gra w scrabble czy wspólne robienie pizzy to dobry sposób, by przypomnieć sobie, jak wspaniałą tworzycie drużynÄ™! 

Moje poranki są o wiele przyjemniejsze odkąd wcześniej wstaję. Dzięki temu znajduję czas na spokojne przygotowanie i zjedzenie śniadania. Nie stresuję się nawet wtedy, gdy mi coś nagle wypadnie, bo wiem, że wygospodarowanie dodatkowych pięciu minut na znalezienie ulubionej pary skarpet nie sprawi, że pozostałe plany wezmą w łeb. Moje dni są dużo piękniejsze odkąd dużo gotuję. Doświadczam, eksperymentuję, próbuję i dzielę się nowo odkrytymi smakami z Najbliższymi. Moje życie jest dużo piękniejsze odkąd pozwoliłam zamieszkać w nim pięknu. Każdy posiłek, podarek, każdy polny kwiat traktuję jak małe dzieło sztuki. Doceniam ciepłą dłoń schowaną w mojej, przyjemny powiew wiatru, a nawet rozgrzewający smak chili con carne.

A skoro już o smakach mowa, od kilku dni jestem prawdziwÄ… PasztetowÄ… Lady. (wbrew pozorom nie jest to autopojazd zakompleksionej nastolatki ;p) Co oznacza, że zamieszkaÅ‚am w kuchni i jedyne czego mi w niej brakuje to materaca ;). PiekÄ™, piekÄ™, piÄ™kÄ™. WegetariaÅ„sko, wegaÅ„sko, niekoniecznie lekko. (Halo, wystajÄ…ce ze spodni boczki! Nie boczcie siÄ™ na mnie ]:->) UczÄ™ siÄ™ nowych smaków i mimowolnie siÄ™ w nich rozkochujÄ™.  Już niebawem postaram siÄ™ i Was w nich rozkochać, a tymczasem zostawiam Was z, mam nadziejÄ™, apetycznymi zdjÄ™ciami (:

 

kucharz & fotograf: Nikolina Jaworska vel Kosmetyczna Studia Fotografi Profeszonal Kompany :D
modele: wegańskie paszteciki z ciecierzycy (:


Wszystkim Kochanym Czytaczom przesyłam wirtualny karton (ten, w którym zginęła Hanka Mostowiak, R.I.P.) pełen pasztecików! :) Dziękuję za Waszą obecność! :)

Może Ty też czÄ™sto siÄ™ boisz. Nowych wyzwaÅ„ i obowiÄ…zków. Nowych znajomoÅ›ci i pracy w nieswojej branży.  Telefonów od nieznanych Ci osób i niespodziewanych propozycji. Boisz siÄ™ wszystkiego, co wiąże siÄ™ ze zmianÄ… - małą, dużą, jakÄ…kolwiek. I dlatego pierdzisz w ten sam stoÅ‚ek od kilkunastu lat, a Twoja najdalsza podróż to ta poranna po buÅ‚ki do dobrze znanego marketu ;). Ten scenariusz brzmi znajomo?

Strach  to podstÄ™pna szuja. Zazwyczaj przybiera postać milusiÅ„skiej koleżanki-gaduÅ‚y, która chÄ™tnie poda Ci na tacy caÅ‚y stos powodów, dla których nie warto próbować. A trzeba przyznać, jest ich trochÄ™. Zawsze jesteÅ› za stary na zmiany. A jak nie za stary, to za mÅ‚ody i niedojrzaÅ‚y. I nie znasz życia. Zawsze masz wiele do stracenia, choćby tym 'wiele' byÅ‚a wyniszczajÄ…ca psychicznie praca za najniższÄ… krajowÄ… i tragiczny facet, dla którego zawsze byÅ‚eÅ› jednÄ… z wielu. No wiesz, takim koÅ‚em ratunkowym, po które siÄ™ siÄ™ga tylko wtedy, gdy wszystko inne walnie w Å‚eb. Zawsze lepsze to, co kiepskie i znane niż nowe i z pozoru obiecujÄ…ce. 

Osobiście strasznie nie lubię załatwiać zawodowych spraw przez telefon, zwłaszcza z osobami, z którymi mam styczność po raz pierwszy. Nie wiem, czego ode mnie oczekują i jak mam się zachować, tak żeby przypadkiem ich do siebie nie zrazić. Dlatego zdarza mi się wyciszać telefon i wyobrażać sobie, że to nie wibrujący smartfon, a ekipa szalonych pszczółek za oknem, których bzyczenie mogę sobie spokojnie zlać. Tylko jak długo można się oszukiwać? Pięć minut, godzinę, dwie? Po tym czasie wraca mózg i racjonalne myślenie każe oddzwonić. No i masz babo placek, znowu się zaczyna. Bo to tak głupio oddzwaniać po czasie. A może ten ktoś już nie potrzebuje mojej pomocy? A może to tylko wkurzający ankieter lub nad wyraz uprzejma Pani, która przygotowała specjalnie dla mnie ofertę życia? [czyt. supermegahiper abonament z telefonem, który sam nurkuje i śpiewa słodkie kołysanki na dobranoc]

I wÅ‚aÅ›nie w tym momencie pojawia siÄ™ moja sprawdzona rada: nie czekaj. Odbieraj za pierwszym razem. W miarÄ™ możliwoÅ›ci zaÅ‚atwiaj wszystkie ważne sprawy na bieżąco. Nie zwlekaj, bo w tym przypadku czas nie jest sprzymierzeÅ„cem, lecz wrogiem. To przez to czekanie zamiast sprawnie odhaczać wszystkie punkty na swojej to-do list, stoisz w miejscu i co gorsza, zaczynasz wariować. Analizujesz, (nad)interpretujesz rzeczywistość na 100 różnych sposobów, co tylko pogłębia Twój lÄ™k i odkÅ‚ada zmiany i wiążący siÄ™ z nimi rozwój na wieczne 'potem'. To samo tyczy siÄ™ przekÅ‚adania spotkaÅ„. Zamiast robić z siebie gÅ‚upa, przekÅ‚adajÄ…c po raz piÄ…ty spotkanie przy pomocy maila (no bo przecież na wykonanie telefonu siÄ™ nie zdobÄ™dziesz :D), zaÅ‚atw to od razu! Wybierz najbliższy dogodny termin i miej to z gÅ‚owy! Nie myÅ›l tyle i dziaÅ‚aj. Im szybciej zamkniesz sprawy, które z nierzadko nieuzasadniowych wzglÄ™dów spÄ™dzajÄ… Ci sen spokój, tym prÄ™dzej bÄ™dziesz mógÅ‚ odetchnąć z ulgÄ…. 

Kolejnym i w zasadzie ostatnim argumentem, który przemawia za niezwlekaniem w przypadku stresujących nas sytuacji są szanse. Szanse, które bardzo łatwo przeoczyć i już więcej ich nie napotkać. Przeanalizujmy to choćby pod kątem tego z pozoru głupiego nieodbierania telefonu. Szukasz pracy, a może skrycie marzysz o zmianie dotychczasowej. I bang! Ktoś dzwoni z ofertą pracy, o której zawsze marzyłeś. No ale skąd możesz o tym wiedzieć skoro zamiast Ciebie po drugiej stronie odzywa się miły głos: Abonent jest czasowo niedostępny? Niestety, 'jak kocha, to poczeka' nie zawsze się sprawdza, zwłaszcza w przypadku potencjalnych pracodawców. Ba, to również nie działa w przypadku spontanicznych propozycji, które rodzą się równie szybko, co znikają. Dlatego jeśli potrzebujesz zmian, podsycaj je zamiast gasić.

 To co, kolejnym razem odbierzesz od razu? :)
Cześć! Jestem Nikolina i od czterech dni mam 23 lata. Nie dość, że stara ze mnie baba, to jeszcze kulinarny freak. Dlatego, jak co miesiÄ…c, przychodzÄ™ do Was z foodbookiem. 

Sierpnień był dla mnie pełen skrajności pod względem kulinarnym. Z jednej strony powrót do regularnych ćwiczeń wymusił na mnie w miarę przyzwoite jedzenie, a z drugiej ostatnie trzy dni sierpnia obfitowały w duuużo za duuuże porcje, smażone potrawy i kilogramy pochłoniętych ciast, a to wszystko za sprawą Złotych Godów Dziadków TŻ-a. Zanim jednak nadszedł 29 sierpnia, wydawało mi się, że trzymam się całkiem nieźle ;). Twarożki, pełnoziarniste placki, owocowe sałatki ochoczo wskakiwały na mój talerz:


Na zdjÄ™ciu powyżej piramidka z placków kukurydzianych z dodatkiem kakao przeÅ‚ożonych musem truskawkowym - polecam bez dwóch zdaÅ„ ♥ ♥ ♥.


Kukurydziane placki = #guiltypleasure, bo z dodatkiem Monte :>


...a każdy grzech trzeba odpokutować, więc na moim talerzu ląduje owocowa zdrowaśka (:


A skoro już o owocach mowa, to muszę wyznać, że figi skradły końcówkę sierpnia :D.To wszystko wina wszechobecnych promocji na nie! Obecnie możecie je dopaść w Kauflandzie w cenie 0,89zł/szt. :)


Figowałam więc sobie konkretnie. Zrobiłam nawet figową sałatkę z mozzarellą i mixem sałat :D.


I choć przy Å›niadaniach i kolacjach trzymaÅ‚am siÄ™ dzielnie, dogadzaÅ‚am sobie dużymi porcjami przy obiedzie, ale w sumie to nihil novi :D. Na zdjÄ™ciu drobiowy kotlet z piekarnika z dodatkiem ziemniaków, Å›wieżej marchewki i koperkowego sosu na bazie jogurtu. Hmmm...patrzÄ…c na proporcje, powinnam raczej napisać: Ziemniaki z dodatkiem kotleta hahaha :D. No cóż, typowy ze mnie ziemnior - nie bÄ™dÄ™ ukrywać!  


Jednak żeby zachować pozory, sięgam również po kasze i pełnoziarniste makarony :D. Tutaj z jajkiem sadzonym i mieszanką ugotowanych warzyw (:


A na koniec...obiad po studencku :). Tani, zdrowy i smaczny! Kasza jaglana z duszonymi pieczarkami i cebulkÄ… z dodatkiem wspomnianego wczeÅ›niej koperkowego sosu ♥.


Halo, halo, to co mam dla Was przyrządzić? (: Dajcie znać w komentarzach! :D

Åšciskam wrzeÅ›niowo! ♥