1. Nie wiecie, ze czasem bywam.... bardzo krytyczna zarówno wobec siebie jak i innych.

źródło

 2. Straszliwie boje siÄ™... choroby/Å›mierci ( nie swojej).

 3. Mam obsesjÄ™ na punkcie... piesków, piesuniów, pieseczków :-).


 4. Nie wytrzymam bez....bliskich mi osób! 

 

(czyt.jestem bardzo nadziana) :D

 5. MogÅ‚abym mieć nawet 1000... ubraÅ„ Adidas Originals :D. Nie wiem, czemu tak pokochaÅ‚am sÅ‚ynny adidasowy listek :-).

źródło

6. Ślub na pewno wezmę zanim skończę lat... na tyle dużo, żeby móc wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka.

 

7. Kiedy to widzÄ™ oczy mi wychodzÄ…... - przemoc wobec zwierzÄ…t.


8. Najgorsza rzecz na świecie to... zdrada - w każdym tego słowa znaczeniu.

 9. NienawidzÄ™... w ludziach zazdroÅ›ci i zawiÅ›ci. Chyba nigdy nie zrozumiem czerpania satysfakcji z tego, że komuÅ› siÄ™ dokopaÅ‚o/że komuÅ› wiedzie siÄ™ gorzej.

10. Zakupy to dla mnie... przyjemność, pod warunkiem posiadania extra cash $ :D. Jestem łowczynią promocji i tzw. interesów życia! ;)

źródło

 11. Zdarza mi siÄ™... rozkÅ‚adać ludzkie zachowanie na czynniki pierwsze.

12. Zawsze muszę mieć...przy sobie muzykę. Bywa lekiem na całe zło: w zależności od sytuacji pomaga się wyciszyć, wyrzucić z siebie złe emocje, pozytywnie nakręcić do działania.
Moje muzyczne odkrycie ostatnich dni to: A Great Big World & Christina Aguilera: Say Something


14. Nie lubię kiedy ktoś... na kim cholernie mi zależy mnie zawodzi.

15. Najgorsza rzecz, jaka mi siÄ™ przytrafiÅ‚a... jest wciąż przede mnÄ…. 

Everything that kills me makes me feel alive...

16. Jestem typem... lubiącym działać :-). Zbieranie owoców swojej pracy wynagradza mi wszelki trud ;).

 
17. Przepadam za... domowym, maminym jedzeniem :). Dokładeczkę ziemniaczków poproszę! ;)
 

Anna, jej chłopak i... TAKA SYTUACJA!


 W komentarzach dajcie znać, czy mamy ze sobÄ… coÅ› wspólnego! :)

Åšciskam :),
zasmarkany wulkan_energii

Dobrych kilka lat temu moja Rodzina kultywowaÅ‚a zwyczaj picia Å›wieżego soku z marchwi :-).  Jego inicjatorem byÅ‚ Tata, który niestrudzenie, przynajmniej raz w tygodniu produkowaÅ‚ sok w sokowirówce. W zasadzie nie wiem, jak to siÄ™ staÅ‚o, że ten zdrowy i jakże smaczny rytuaÅ‚ zostaÅ‚ przez nas zatracony. Minęło kilka lat, a Å›wieży sok w rudym kolorze wciąż nie dawaÅ‚ o sobie zapomnieć. I tak, po bardzo dÅ‚ugiej przerwie postanowiÅ‚am przywrócić go do Å‚ask :-). Nasza dotychczasowa sokowirówka zaginęła w nieznanych okolicznoÅ›ciach (;p), dlatego zdecydowaÅ‚am siÄ™ na zakup nowej. Nasza współpraca jest bardzo owocna (a wÅ‚aÅ›ciwie warzywna ;p)! :)

Zobaczcie same:


Mam nadzieję, że jest to na tyle zachęcający widok, że same odkurzycie swoje sokowirówki/ pochrupiecie surową marchew ;).
Jeżeli jednak wciąż nie jesteście przekonane, spójrzcie na to:

  
Główne korzyści płynące z regularnego spożywania marchwi:
  •  wzmocnienie organizmu
  • piÄ™kna cera 
  • pozytywny wpÅ‚yw na wzrok
  • ochrona przed miażdżycÄ… i chorobami serca 
  • poprawa metabolizmu

Nie zastanawiajcie się już dłużej, tylko zatroszczcie się o zdrowie- swoje i swoich Bliskich! ;)

Åšciskam :),
wulkan_energii
Ostatnia włosowa aktualizacja miała miejsce w sierpniu (!), więc stwierdziłam, że wypadałoby się Wam pokazać po 3 miesiącach ;-).


 Jak widać, zdjÄ™cie zostaÅ‚o wykonane w Å›wietle dziennym oraz nie zostaÅ‚o poddane obróbce graficznej. To wszystko po to, by ukazać prawdziwy stan moich wÅ‚osów :). Zielona linia ukazuje dÅ‚ugość, do której powinnam skrócić wÅ‚osy tak, aby osiÄ…gnęły one równÄ… dÅ‚ugość. Z kolei czerwona zaznacza najdÅ‚uższÄ… ich partiÄ™. Szczerze mówiÄ…c, nie wiem, czy zdecydujÄ™ siÄ™ na tak drastyczne (moim zdaniem ;)) ciÄ™cie.

Moje październikowo-listopadowe włosy cechuje wysokie wygładzenie oraz stosunkowo dobre dociążenie. Co dla mnie bardzo istotne, ograniczyłam plątanie się włosów do minimum :). Głównym mankamentem moich włosów jest miejscowe rozdwojenie końcówek, na temat którego truję Wam od dłuższego czasu i nic z tym nie robię (sick!). Po wypłacie kupuję nożyczki!


Najwyższy czas na porównanie stanu & długości włosów w sierpniu i listopadzie:
(nie sugerujcie się różnicą w kolorze włosów, gdyż wynika ona z różnicy w oświetleniu ;))


Przyrost określiłabym mianem dobrego. Tym, co najbardziej rzuca się w oczy jest różnica w stopniu wygładzenia włosów. Chyba nie muszę mówić, w którym miesiącu jest ono bardziej zauważalne?;p

W najbliższym czasie zaprezentuję Wam produkty do włosów, które towarzyszyły mi w październiku i wciąż towarzyszą w listopadzie ;).

Jak się miewają Wasze włosy?:-)

Åšciskam :),
wulkan_energii
Myślę, że każdy z nas ma ( a jeżeli nie ma, to poszukuje) takie miejsce, do którego ucieka. Przed zgiełkiem, zmęczeniem, bezsensownym pędem za sztucznie wykreowanymi ''wartościami wyższymi'' (bo przecież Time is money!). Mogłabym tak wymieniać bez końca, bo jedyną rzeczą,przed którą nie możemy uciec jesteśmy my sami, a dokładniej my i nasze myśli. I choć obcowanie ze sobą to nie lada wyzwanie, cieszę się, że nie można z niego zrezygnować ot tak - tak jak rezygnuje się z wielu innych rzeczy. Jest to bowiem idealna okazja do lepszego samopoznania i wyciszenia, które stanowią idealny bodziec do zmian - tych na lepsze, oczywiście ;).

Jednym z takich miejsc jest dla mnie wieś oddalona kilkanaście kilometrów od Augustowa. Zamieszkuje ją Chrzestna mojej Mamy, a moja tzw. 'ciocia-babcia'. I choć dzieli nas wiele kilometrów, od kilku lat kultywujemy tradycję odwiedzin 1-2 razy w roku. Długi listopadowy weekend okazał się idealną okazją na naszą wizytę na Podlasiu, dlatego zostawiam Was z porcją zdjęć:

Jest jeszcze miejsce, gdzie czas zdaje się stać w miejscu.


Gdzie ludzie i zwierzęta zaznają więcej wolności.


 Gdzie kwiaty zachwycajÄ… swojÄ… urodÄ… bez wzglÄ™du na porÄ™ roku.

 
 Gdzie pÅ‚onÄ…cy w piecu ogieÅ„ jedynie odzwierciedla domowe ciepÅ‚o.


Gdzie prowokujący ślinianki do pracy rosół to idealna okazja do wspólnego biesiadowania przy stole.


Jestem przekonana, że Wy również macie takie miejsca, do których kochacie powracać. Mam rację?;)

Åšciskam :),
wulkan_energii
Jak już dobrze wiecie, w moich listopadowych planach była wizyta u okulisty oraz wymiana okularów na nowe. Z zadowoleniem stwierdzam, że ten punkt został odhaczony na mojej MUSTDO liście :). Około tydzień temu udałam się do okulisty. Zrobiono mi 3 rodzaje badań (m.in. komputerowe), dzięki czemu mogę mieć pewność, że od 4 lat moja wada wzroku się nie powiększyła! :) Co więcej, wreszcie trafiłam na specjalistę, który nie był oburzony zadanymi przeze mnie pytaniami, lecz cierpliwie na nie odpowiadał :-). Tak jak już wspomniałam, zależało mi również na otrzymaniu recepty na nowe okulary i tak też się stało ;).

Dzięki tej wizycie mogłam spokojnie przystąpić do współpracy z:


Zacznijmy od tego, że na stronie www.Firmoo.com dostÄ™pna jest zakÅ‚adka 'try on', która umożliwia nam wgranie zdjÄ™cia z dysku/zrobienie zdjÄ™cia kamerÄ… internetowÄ… i sprawdzenie, czy dany model okularów nam pasuje ;). Po dÅ‚uuugich przymiarkach, zdecydowaÅ‚am siÄ™ na model CP6553.


Opierając się na informacjach zawartych w recepcie, wypełniłam formularz będący podstawą do złożenia zamówienia, wpisałam kod rabatowy, który wyzerował koszt okularów + przesyłki kurierskiej i już po tygodniu cieszyłam się nowymi okularami! :)

Zobaczcie, jak siÄ™ w nich prezentujÄ™: 






Jestem z nich bardzo zadowolona :). Cieszę się, że przy pomocy wirtualnej przymierzalni udało mi się dopasować idealne, moim zdaniem, okulary :). Nie mam żadnego 'ale' w stosunku do jakości szkieł ani ramek.

W zestawie od Firmoo znajduje się skórzane etui, ściereczka, miękki pokrowiec i mały śrubokręt:


Jak wiÄ™kszość z Was dobrze wie, dokonujÄ…c zakupów po raz pierwszy, pokrywamy jedynie koszt przesyÅ‚ki :). Zainteresowane osoby odsyÅ‚am do:  www.Firmoo.com/free-glasses.html

Åšciskam :),
wulkan_energii
 
 


Ile razy usprawiedliwiałyście swoje lenistwo brakiem czasu? (ale tak z ręką na sercu!) Ja, szczerze mówiąc, nie jestem w stanie ich zliczyć ;).


Wszystkie zgodnie twierdzimy, że jesteśmy bardzo zajęte. Szkoła, studia, praca, dom, a przecież z 24 godzin trzeba jeszcze wyłuskać chwilę na odpoczynek. Nic dziwnego, że jakakolwiek forma aktywności jest dla dużej części z nas czymś obcym.


Ale zaraz, zaraz! Zastanówmy się, ile czasu poświęcamy na wypełnianie codziennych obowiązków, a jaka jego część przepływa nam codziennie przez palce? Jakiś czas temu sama złapałam się na tym, że rezygnuję/ nie podejmuję się istotnych dla mnie rzeczy tylko dlatego, że zawracam sobie głowę nic nie znaczącymi zjadaczami czasu. Przykłady? Proszę bardzo ;). Jest ich cała lista: przeglądanie portali plotkarskich, prowadzenie bujnego życia na facebooku czy innym złodzieju prywatności, oglądanie ogłupiających programów i typowe ,,zbijanie bąków'', czyli snucie się z kąta w kąt bez celu ;).

Gdy zrezygnujemy przynajmniej z części tego typu (bez)czynności, zauważymy, że nasza doba się ''wydłużyła'' i nie tylko wygospodarujemy trochę czasu na coś, na czym naprawdę nam zależy, ale również będziemy lepiej wypełniać nasze dotychczasowe obowiązki :).

Zdarzają się jednak dni, kiedy nie wiemy, w co ręce wsadzić, na dodatek jakiś nieznany głos szepcze nam do ucha: ,,Odpuść sobie dzisiaj!''. Na to również jest metoda :). Zamiast rezygnować z pełnego,45-minutowego treningu, wykonaj jego część lub znajdź jego krótszą alternatywę ( polecam 10-minutowe treningi z Mel B :)). Oczywiście to, o czym mówię ma zastosowanie nie tylko w kwestii aktywności fizycznej ;). A zatem:

 Zamiast odkÅ‚adać czytanie książki na później, przeczytaj 30 stron, dziÄ™ki czemu sukcesywnie i bezboleÅ›nie bÄ™dziesz zmierzać ku jej koÅ„cowi.

Zamiast odwoływać spotkanie z bliską Ci osobą, umów się z nią choćby na półgodzinny spacer ;). Chyba nikomu już nie trzeba tłumaczyć, że relacje są jak kwiaty?;-)

Zamiast narzekać na brak czasu rzekomo uniemożliwiający Twój rozwój, weź go w swoje ręce: racjonalnie nim rozporządzaj!

To co? Wymówki na bok i bierzemy się do roboty! :)

Åšciskam :),
wulkan_energii
 NadszedÅ‚ czas na kolejny post z cyklu:

 

 Tym razem poruszÄ™ temat:


Jak już wcześniej wspomniałam, październik był dla mnie miesiącem zaniedbania w kwestii aktywności fizycznej. Nie traktuję tego w kategorii porażki, pod której ciężarem będę się uginać przez kolejne miesiące, lecz lekcji, z której wyciągnęłam istotne wnioski. Jeżeli Wy również macie na swoim koncie podobne grzeszki, nie taplajcie się w poczuciu winy, tylko weźcie się w garść i do roboty!

Szkoda czasu i energii na coś, co: (właściwe podkreślić)
a) obniża Waszą samoocenę
b) pozbawia Was radości z życia
c) oddala Was od realizacji marzeń

(Klucz: Poprawne odpowiedzi to a) , b) i c) ;))

Stanie w miejscu to sukcesywne oddalanie się od upragnionego celu, bo ani czas ani motywacja nie będą na Was czekać. Należy je nieustannie gonić, ale gonić nie znaczy lecieć na złamanie karku. Chodzi o to, by mieć te dwa elementy w zasięgu wzroku, tak by nie zgubić drogi do marzeń.

Dobrym przykładem ilustrującym to, co chcę Wam przekazać jest moja wrześniowa aktywność i październikowe zaniedbanie. We wrześniu skrupulatnie realizowałam zamierzony cel, przelewając przy tym hektolitry potu. 18 treningów znacząco poprawiło moją kondycję fizyczną i utwierdziło w przekonaniu, że jest o co walczyć i że ja jestem w stanie tego dokonać.


 

Tymczasem wystarczyło kilka dni na zabicie drzemiących we mnie pokładów motywacji. Myślałam: ,,3-4 dni odpoczynku nie pozbawią mnie tego, co wypracowałam przez miesiąc''. Później zmieniały się tylko liczby: 5,6,10,15,20 dni. To właśnie tym sposobem straciłam to, co osiągnęłam na przestrzeni miesiąca. Dzisiaj znowu stoję na starcie, zamiast być kilka kroków bliżej mety. Dlatego przestrzegam Was przed popadaniem w pułapkę, jaką jest ''zasłużony'' odpoczynek.

Nie pracujcie ponad swoje możliwości (tym sposobem prędzej czy później się wypalicie), ale również ich nie zaniżajcie. Bądźcie swoimi obiektywnymi (!) trenerami personalnymi bez względu na to, o co walczycie: zdrowie, piękną sylwetkę, awans czy lepszy związek. Patrzenie na siebie z perspektywy osób trzecich jest bardzo przydatną umiejętnością. Nabieramy wówczas dystansu, który unaocznia nam dotychczas popełniane błędy, podsuwa nowe rozwiązania.

Życzę Wam pięknego, pełnego motywacji listopada! :)

 Åšciskam :),
wulkan_energii