Miałam wtedy dziewięć, może dziesięć lat. To była zwykła wiosenna noc - taka jakich wiele. Przebudziłam się koło północy cała zlana potem. Znowu te cholerne koszmary dawały mi się we znaki. Przypomniałam sobie wtedy słowa Poli - mojej najlepszej koleżanki. Kiedyś powiedziała, że też ma podobne sny i że zawsze po przebudzeniu wskakuje rodzicom do łóżka i że to naprawdę pomaga. Zasypia spokojnie i koszmary już nie wracają. Nie wiem, czy miała rację, bo nigdy tego nie sprawdziłam. Nie dlatego, że nie chciałam. Ja po prostu nigdy swoich rodziców nie poznałam. Tak naprawdę nie było w moim życiu nikogo, do kogo mogłabym pobiec w środku nocy i się przytulić. Ulgę przynosiły jedynie palące się do rana światło i ulubiona książka. Dużo książek na nieprzespane noce.

To nie moja historia i nie moje koszmary. Książki też nie moje, ale to akurat w tym wszystkim jest najpiękniejsze. Bo to książki dla dzieciaków z domów dziecka i innych placówek opiekuńczo-wychowawczych. Tak, to już drugi miesiąc akcji Klasyka dla Smyka.


Zobaczcie, jakie książki udało się zebrać tym razem:


PAKIET NR 1 od Gabi z bloga Wyrodna


PAKIET NR 2 ufundowany przez wydawnictwo Nieprzeczytane , które dołączyÅ‚o do akcji dziÄ™ki Klaudii z bloga Z książkÄ… do łóżka 


PAKIET NR 3 podarowany przez księgarnię Selkar zwerbowaną przez dziewczyny z bloga Z naciskiem na szczęście


PAKIET NR 4 pochodzi od Gabriela Deda


PAKIET NR 5 jest od Gosi z bloga Matczyne Fanaberie
 

PAKIET NR 6 podarowany przez wydawnictwo Zakamarki


PAKIET NR 7 jest od Grupy Wydawniczej Foksal


PAKIET NR 8 przekazany przez wydawnictwo Muza


PAKIET NR 9 od uczniów jednej ze szkół podstawowych, którzy dowiedzieli się o akcji dzięki Marcie z bloga Zafascynowana Życiem


PAKIET NR 10 jest od Gosi z bloga Jaśkowe Klimaty


PAKIET NR 11 to prezent dla dzieciaków od wydawnictwa Adamada


PAKIET NR 12 przekazany na akcjÄ™ przez wydawnictwo Bis

  
PAKIET NR 13 od wydawnictwa Skrzat


PAKIET NR 14 to wspólne dzieÅ‚o Mariusza GrubiÅ„skiego, PawÅ‚a Maj, Renaty Klamerus, Magdy Jukiewicz-Konieczko, Kamili z bloga Psychomologia, magazynu literackiego Książki, wydawnictwa Dreams, Publicat S.A. i ksiÄ™garni Tania Książka 


PAKIET NR 15 przekazany przez MonikÄ™ z  bloga Niemiecki z pasjÄ…


PAKIET NR 16 skompletowany przez księgarnię Kangurek oraz dziewczyny z bloga Sasanki


PAKIET NR 17 jest od wydawnictwa Bajkopis

Jak widać, akcja nabraÅ‚a rozpÄ™du i udaÅ‚o siÄ™ zebrać aż 17 pakietów. Dla porównania - w poprzednim miesiÄ…cu byÅ‚o ich 6. Do kogo trafiÄ… książki? To akurat zależy od Ciebie!   


 WYBIERZ PLACÓWKĘ

Wystarczy, że do końca tygodnia zostawisz pod tym postem komentarz z dokładną nazwą domu dziecka/ośrodka opiekuńczo-wychowawczego. Spośród wszystkich zgłoszeń organizatorzy wybiorą miejsca, do których trafią książkowe skarby. Nie uda Ci się za pierwszym razem? Nie składaj broni i walcz dalej. Możesz zgłaszać co miesiąc tą samą placówkę, pod warunkiem, że nie została wybrana przedtem.

Więcej informacji o akcji Klasyka dla Smyka znajdziesz na smykowym wydarzeniu.

PS. Nie zapomnij o komentarzu!   

Åšciskam! 
 Cześć PiÄ™kna! 

Pewnie już wstaÅ‚aÅ›. WysÅ‚aÅ‚aÅ› dzieci do szkoÅ‚y, przygotowaÅ‚aÅ› prezentacjÄ™ na studia, a może odhaczyÅ‚aÅ› poranne bieganie. To Twój dzieÅ„, ale codzienne obowiÄ…zki nie rozpÅ‚ynęły siÄ™ magicznie w powietrzu, a Ty nie machnęłaÅ› na nie rÄ™kÄ…. Mam nadziejÄ™, że masz chociaż czas na leniwe Å›niadanie. I że nie zrobisz go sama. Mam nadziejÄ™, że jest w Twoim życiu ktoÅ›, kto CiÄ™ uskrzydla. Zawsze i wszÄ™dzie. Nawet wtedy, gdy nie masz siÅ‚y podnieść siÄ™ z łóżka. Wtedy, gdy masz na sobie tÄ™ przydużą pidżamÄ™ z Goofy'm i turbo przyklap na gÅ‚owie zamiast hollywoodzkich fal.  Wtedy, gdy marudzisz i kiedy w siebie wÄ…tpisz. 


Mam nadziejÄ™, że jest przy Tobie ktoÅ›, kto pomaga Ci odkryć TwojÄ… wyjÄ…tkowość we wszystkim, co robisz. Nie dlatego, że sama nie jesteÅ› w stanie tego zrobić. Pewnie, że jesteÅ›. Ale to coÅ› piÄ™knego móc przejrzeć siÄ™ czyichÅ› oczach i wreszcie zobaczyć siebie kompletnÄ…. Ze wszystkimi sÅ‚aboÅ›ciami, dziwnymi nawykami i żółtkiem/kupÄ… (wÅ‚aÅ›ciwe podkreÅ›l) na gÅ‚owie zamiast boskiego sombre. 


Na pewno przynajmniej raz w życiu słyszałaś tekst, że za każdym sukcesem mężczyzny stoi kobieta. Nie do końca się z tym zgadzam. Tak samo jak z tym, że za każdym sukcesem kobiety stoi mężczyzna. Ale nie da się ukryć, że wsparcie ukochanej osoby daje ogromną siłę i odwagę. Bo cokolwiek postanowisz i czegokolwiek się nie złapiesz, jest ktoś, kto zawsze za Tobą stanie i nie pozwoli upaść. Uciszy każdy lęk i każdą niepewność. I wcale nie chodzi o to, że wtedy jest łatwiej. Wtedy jest po prostu dużo przyjemniej. I cieplej - na sercu.


Ale nie zrozum mnie źle. Nie uzależniaj swojego szczęścia od drugiej osoby. Ludzie majÄ… to do siebie, że odchodzÄ…. I bardzo czÄ™sto zabierajÄ… wiÄ™cej niż dali na poczÄ…tku. Ale Ty bÄ…dź ponad tym i caÅ‚y czas miej w sobie dzieciÄ™cÄ… naiwność i radość. BÄ…dź tÄ… kobietÄ…, którÄ… zawsze chciaÅ‚aÅ› być. TÄ…, która wchodzi do miejsca peÅ‚nego ludzi i rozpromienia wszystko wokół. TÄ…, która siłę znajdujÄ™ nawet w swoich sÅ‚aboÅ›ciach. TÄ…, która nie boi siÄ™ nie tylko marzyć, ale również tych marzeÅ„ speÅ‚niać.     

A już na koniec życzÄ™ Ci żeby niezÅ‚omność byÅ‚a Twoim wyborem, a nie koniecznoÅ›ciÄ…. I żebyÅ› w każdej sytuacji dawaÅ‚a z siebie, co najlepsze. NaprawdÄ™ wierzÄ™, że kiedyÅ› to wszystko do Ciebie wróci. 


PS. Jesteś piękną i mądrą kobietą. Pamiętaj.

PS1. Dzisiaj widzę Cię skąpaną w kwiatach. Ja już mam swój bukiet. Dostałam go od kogoś, komu naprawdę na mnie zależy. Dostałam go od siebie samej :).

Twoja N.
Każdy za czymś tęskni i o czymś marzy. To może być osoba, rzecz albo doświadczenie, dla których i za które mógłby się spalić. Każdy ma w sercu taki zaniedbany trawnik, do którego nikt nie ma wstępu, bo nikt nie chciał. Jest w nim dużo szarości i ususzonych traw. I nie gra tam muzyka. To tylko jeden mały trawnik. Poza nim rośnie tyle pięknych kwiatów i drzew, na których chętnie siadają ptaki. Ale ciężko się na nich skupić, kiedy ta ostra trawa rani ręce i przypomina o pustce, którą nie sposób wypełnić samemu. Chwilową ulgę przynosi ucieczka. Na pewno wiesz coś o tym. Ja uciekam w muzykę i książki. I choć to poczucie braku jest ciągle we mnie, to na chwilę odwracam od niego swoją uwagę. Wtedy jestem tą dziewczyną, której do stóp rzuca się cały świat. Tą, którą chce się kochać i dla której warto umrzeć - choćby metaforycznie. Czasem jestem podróżniczką, a jeszcze innym razem pisarką. Chłopczycą, której wolno wszystko, o czym dziewczynki z dobrych domów mogą tylko pomarzyć. Przez jedną małą chwilę jestem tym, kim chcę być i mam wszystko to, o czym marzę.

A Ty kim jesteś, kiedy uciekasz? Modelką czy może psychologiem? Najbardziej lubianą dziewczyną w całej szkole? A może ukochaną córką? To w sumie nieważne. W każdej chwili możesz to odkręcić. Zmienić scenariusz. Każda kolejna ucieczka może być jeszcze piękniejsza i jeszcze bardziej ekscytująca. Pod warunkiem, że nikt nie odbierze Ci wolności. Wolności, którą odnajdujesz w książkach. Wyobrażasz sobie, że nagle mogłoby ich w Twoim życiu zabraknąć?

Wiesz, w moim domu zawsze było pełno książek. I nieważne, że były dni, tygodnie, miesiące, kiedy nie miałam ochoty zajrzeć do żadnej z nich. Ważne, że zawsze miałam taką możliwość. Że to ja decydowałam, czy zostaję tu i teraz czy może jednak na chwilę znikam wśród papierowych emocji, by się znieczulić. I nie wyobrażam sobie sytuacji, w której ktoś może nie mieć tej możliwości.

AKCJA: KLASYKA DLA SMYKA 

Właśnie dlatego zdecydowałam się wesprzeć akcję: Klasyka dla smyka, która jest dzieckiem Socjopatki i Osińskiego. Akcja ma na celu rozbudzenie w dzieciakach z domów dziecka i innych placówek opiekuńczo-wychowawczych pasji do czytania poprzez zapewnienie im dużej ilości książek.

WYBIERZ PLACÓWKĘ  

O których placówkach mowa? To akurat zależy od Ciebie. Bo to właśnie Ty masz możliwość zgłosić do akcji wybraną przez siebie placówkę - wystarczy, że w przeciągu tygodnia od daty publikacji zostawisz komentarz pod tym postem. Spośród wszystkich zgłoszeń organizatorzy wybiorą miejsce, do której trafią książkowe skarby. Nie uda Ci się za pierwszym razem? Nie składaj broni i walcz dalej. Możesz zgłaszać co miesiąc tą samą placówkę, pod warunkiem, że nie została wybrana przedtem. Akcja potrwa 4 miesiące.

PODARUJ KSIĄŻKĘ

Ale zaraz, zaraz, z nieba nam te książki nie spadną. Dlatego możesz pójść o krok dalej i stać się darczyńcą :-). Wystarczy, że skontaktujesz się z organizatorami akcji, którzy wskażą Ci adres do wysyłki książek. Nowych książek. Dlaczego? Z tego samego powodu, dla którego nie dajesz przyjaciółce na urodziny sukienki z ciucholandu, a babci poplamionego obrusu ;). Z szacunku i chęci żeby ta druga strona poczuła się naprawdę wyjątkowo.

To Ty decydujesz, jakie tytuły trafią do dzieciaków. Twoja wyobraźnia i serducho to jedyne ograniczenia. Na pewno masz w pamięci przynajmniej jedną książkę, która zmieniła coś w Twoim życiu, rozpaliła iskierkę, dzięki której uwierzyłaś, że możesz wszystko. A gdyby tak posłać tę iskierkę dalej? Jeżeli jednak wciąż nie masz pomysłu na książkę, zainspiruj się tytułami, które udało nam się zebrać dotychczas:

PAKIET NR 1: Książki podarowane przez Karolinę z bloga Nasze Bąbelkowo


PAKIET NR 2 to wynik zbiórki zorganizowanej przez Magdę z bloga Save the Magic Moments za pośrednictwem facebookowej grupy Przeczytaj i podaj dalej


PAKIET NR 3: Książki ufundowane przez anonimowego sponsora dzięki zaangażowaniu Kasi z bloga Yellow Pear


PAKIER NR 4 pochodzi od Asi z bloga My na swoim


PAKIET  NR 5 to wspólne dzieÅ‚o Radka (współorganizatora akcji), Magdy Jurczyk, Mariusza GrubiÅ„skiego, Agnieszki z bloga Bocian drogÄ™ zgubiÅ‚ , Kamili z bloga Psychomologia , Marty z bloga Zafascynowana życiem oraz Ani z bloga Nieidealna Anna 


PAKIET NR 6: Książki przekazane przez wydawnictwo  Publicat S.A. zwerbowane przez GosiÄ™ z bloga Matczyne Fanaberie 


Jeżeli chcesz wziąć udział w akcji i być na bieżąco, koniecznie zajrzyj na naszą smykową grupę.


 Åšciskam!

Jeszcze chwila, moment i... marzec, a ja zdoÅ‚aÅ‚am napisać jedynie podsumowanie ubiegÅ‚ego roku. Czy to oznacza, że przespaÅ‚am te dwa miesiÄ…ce? Nic z tych rzeczy! Spać to sobie można w trakcie cichej i spokojnej nocy, a nie życiowego huraganu. WydarzyÅ‚o siÄ™ bardzo dużo zarówno zÅ‚ego jak i dobrego. Ale w zwiÄ…zku z tym, że "widzÄ™ gwiazdy, gdzie inni widzÄ… puste niebo", skupiÄ™ siÄ™ jedynie na pozytywach :). 

Te dwa miesiÄ…ce daÅ‚y mi bardzo dużo. Oh wait, sama sobie to wszystko daÅ‚am, bo ludzie czÄ™sto wolÄ… dostawać lub (w najgorszym przypadku) zabierać niż dawać. I choć dla mnie to żadna nowość, to moje podejÅ›cie do tej kwestii bardzo siÄ™ zmieniÅ‚o. Już nie oczekujÄ™, że jak coÅ› siÄ™ we mnie zepsuje, to w przeciÄ…gu 5 minut przyjedzie pan mechanik i mnie naprawi. Nie czekam aż miÅ‚y przechodzieÅ„ napeÅ‚ni mnie hektolitrami szczęścia. Sama sobie to szczęście robiÄ™. GromadzÄ™ doÅ›wiadczenia, a później je segregujÄ™. Tu syf, tam gówno - wywalam. O, a to jest wartoÅ›ciowe i uskrzydlajÄ…ce - zostawiam i idÄ™ po wiÄ™cej :). 

A jeżeli chodzi o to drugie, to zaliczyÅ‚am w tym miesiÄ…cu dwa bardzo wyjÄ…tkowe spotkania z dziewczynami, które za każdym razem ciÄ…gnÄ… mnie w górÄ™. Pierwsze spotkanie byÅ‚o z KasiÄ… i JustynÄ… (Lovenadgreatshoes) - prawdziwymi petardami, które nieÅ›wiadomie nakrÄ™ciÅ‚y mnie do dziaÅ‚ania ;). 


Efektami naszej przemiÅ‚ej współpracy podzielÄ™ siÄ™ z Wami na poczÄ…tku marca. Stay tuned! 

Drugie spotkanie byÅ‚o z AniÄ… (Aniamaluje), która jest chodzÄ…cym połączeniem inteligencji, życiowej zaradnoÅ›ci, siÅ‚y, ciepÅ‚a i wrażliwoÅ›ci.  NaprawdÄ™ smakowita mieszanka - polecam spróbować!

 (wybaczcie mi rozmiar zdjÄ™cia, ale jego jakość jest dramatyczna ;p) 

PiszÄ…c o fajnych wydarzeniach, nie mogÄ™ nie wspomnieć o tym, że wróciÅ‚am do aktywnoÅ›ci fizycznej :). Jeszcze nie do tak intensywnej i regularnej jakbym chciaÅ‚a, ale najważniejsze, że podniosÅ‚am tyÅ‚eczek z kanapy i idÄ™ po swoje - czasem w żółwim tempie, ale wciąż idÄ™. Raz w tygodniu chodzÄ™ na zajÄ™cia, o których kiedyÅ› na pewno Wam wspomnÄ™. Poza tym zdarza mi siÄ™ zajrzeć na siÅ‚owniÄ™. Czyżby córka marnotrawna wracaÅ‚a na wÅ‚aÅ›ciwe tory? ;p  

(kiblowe selfie na siłowni - zawsze na propsie :D)

Z takich typowo babskich spraw, muszę Wam polecić pewien tusz do rzęs. Przez dłuższy czas byłam wierna Max Factor 2000 Calories. Jest to typowy codzienniak z klasyczną szczoteczką, delikatnie podkreślający rzęsy. W zasadzie nic spektakularnego, a jednak trzymałam się go kurczowo zniechęcona eksperymentami z przypadkowymi tuszami, które nie robiły kompletnie nic poza osypywaniem. Jednak po jakimś czasie znów odezwała się we mnie moja eksperymentalna natura i sięgnęłam po Max Factor Masterpiece Max.


  I to byÅ‚ strzaÅ‚ w 10! Nie twierdzÄ™, że ten tusz to ideaÅ‚, ale żaden inny nie otwieraÅ‚ mi tak piÄ™knie oka.


Efekt, który uzyskujÄ™ przy dwóch warstwach sprawia, że już nie chorujÄ™ tak bardzo na przedÅ‚użane rzÄ™sy ;p. Tusz nie osypuje siÄ™ w ciÄ…gu dnia i mocno oblepia rzÄ™sy - co jest jego głównÄ… zaletÄ… (mocniej zaznaczone oko), ale i potencjalnÄ… wadÄ… (trzeba uważać na pajÄ™cze nóżki ;). Dawno nie byÅ‚am tak zadowolona z tuszu. 


Poza tym od niedawna zaczytujÄ™ siÄ™ w książce "Historia wewnÄ™trzna - jelita" autorstwa Giulii Enders. Ta mÅ‚oda dziewczyna sprzedaje wiedzÄ™ w bardzo lekki, przystÄ™pny sposób, a to siÄ™ ceni. Mam nadziejÄ™, że ta pozycja pozwoli mi lepiej zrozumieć wszystkie zawirowania, które od dÅ‚uższego czasu rzÄ…dzÄ… moim ukÅ‚adem pokarmowym. Możliwe, że książka doczeka siÄ™ szerszej recenzji. 

Jak widzicie, początek roku był dla mnie pod hasłem zmian, zawierania nowych i odkurzania starych znajomości. Znalazłam również chwilę na książki i testowanie kosmetycznych nowości. Oczywiście to tylko ułamek tego, co się wydarzyło u mnie na przestrzeni dwóch miesięcy, dlatego potraktujcie ten tekst jako małą rozgrzewkę przed moim prawdziwym powrotem do blogosfery :-).

Åšciskam!

Możesz mieć "wszystko" - wysokÄ… pozycjÄ™ zawodowÄ…, pokaźnÄ… sumÄ™ pieniÄ™dzy na koncie, atrakcyjnego i oddanego mężczyznÄ™ u boku, zagraniczne mini-wakacje w każdy weekend, swoje ulubione przegrzebki na Å›niadanie, obiad i kolacjÄ™, a jednak wciąż czuć niedosyt. Wiesz dlaczego? Bo nie doceniasz tego, co masz teraz. Nie doceniasz tego, że codziennie zasypiasz w miejscu, które spokojnie możesz nazwać swoim. A robiÄ…c zakupy, nie masz Å›wiadomoÅ›ci, że to ogromny przywilej nie musieć wygrzebywać ostatniego grosza z portfela i zastanawiać siÄ™, czy tym razem starczy Ci na jednÄ… buÅ‚kÄ™ czy może jednak na dwie. Nie doceniasz urlopu spÄ™dzonego pod namiotem, bo zamiast patrzeć wieczorem w gwiazdy, nerwowo scrollujesz Facebooka, oglÄ…dajÄ…c egzotyczne wyprawy swoich znajomych. Z każdym dniem coraz mniej szanujesz i podziwiasz swojego partnera. Bo przecież na Å›wiecie stÄ…pa caÅ‚e mnóstwo bardziej atrakcyjnych osób, które odnoszÄ… sukcesy  wiÄ™ksze niż 300zÅ‚ brutto podwyżki raz do roku.

Możesz zrobić wielki życiowy przewrót - wymienić namiot na 5-gwiazdkowy hotel, torebkÄ™ z sieciówki na chanelkÄ™, Tomka na Jeff'a. Tyle, że to nic nie zmieni. Bo to poczucie pustki i niedosytu jest w Tobie. I nikt ani nic jej nie wypeÅ‚ni. Wiesz, we mnie jest bardzo dużo wdziÄ™cznoÅ›ci. ZwÅ‚aszcza za wyjÄ…tkowe osoby, które stajÄ… na mojej drodze. Za czyjÄ…Å› bliskość i czas, który jest najcenniejszÄ… walutÄ… na Å›wiecie. Jestem wdziÄ™czna za każdy sÅ‚oneczny weekend, który mogÄ™ spÄ™dzić poza domem. I za deszczowy też, bo nie ma lepszego pretekstu do przeleżenia caÅ‚ego wieczoru w ramionach ukochanej osoby. Jestem wdziÄ™czna za pracÄ™, która daje mi finansowe bezpieczeÅ„stwo i pewnego rodzaju wolność. Jestem wdziÄ™czna za to, kim jestem, bo choć wciąż jest we mnie wiele rzeczy do naprawy, to mam w sobie dużo zapaÅ‚u do bycia lepszym czÅ‚owiekiem, partnerem, kobietÄ…, siostrÄ…, córkÄ…. Jestem mieszankÄ… marzeÅ„ i ambicji. Nie bojÄ™ siÄ™ zmian, ale sÄ… w moim życiu rzeczy absolutnie Å›wiÄ™te i nie do ruszenia. Nie bawiÄ™ siÄ™ w szukanie substytutów. To Å›wiadoma decyzja i naprawdÄ™ wyzwalajÄ…ce uczucie. BÄ™dÄ™ siÄ™ rozwijać w swoim maÅ‚ym ogródku i pomogÄ™ wzrastać w nim innym. I nie wymieniÄ™ swojego ogrodu na wiÄ™kszy, bo tak Å‚atwiej, wygodniej. SprawiÄ™, że mój maÅ‚y ogród z czasem przeroÅ›nie te, do których w chwili sÅ‚aboÅ›ci porównywaÅ‚am mój wÅ‚asny. Mój ogród bÄ™dzie peÅ‚en miÅ‚oÅ›ci, szaleÅ„stwa i zrozumienia. Mój ogród bÄ™dzie mnÄ… i TobÄ…, jeÅ›li pomożesz mi o niego zadbać :). Wiem, że w głębi duszy też masz dużo wdziÄ™cznoÅ›ci, ale od dawna tam nie zaglÄ…dasz. Zajrzyj do mojej i wyciÄ…gnij wnioski. 


PodsumowujÄ…c rok 2016, jestem wdziÄ™czna za: 

1. Miłość, którą dostawałam każdego dnia i która wypełniała mnie po brzegi. Za bliskość, wspólne poranki i wieczory, tysiące rozmów na najbardziej kosmiczne i wstydliwe tematy, śmiejące się oczy, najlepsze wakacje, duuużo pizzy, wina i... piwa.


2. Mamę. Za to, że wciąż jest i nieświadomie podbiera mi ciuchy.


3. Wsparcie dwóch osób (myślę, że będą wiedziały, że to o Nich mowa) podczas pisania pracy magisterskiej, kiedy byłam najbardziej żałosną i zdemotywowaną osobą we wszechświecie. Za wiarę we mnie i wszystkie kopniaki w tyłek - wielkie dzięki! Byliście moją główną motywacją.

4. Wszystkie nowe rzeczy, które miaÅ‚am okazjÄ™/odwagÄ™ poznać, doÅ›wiadczyć, spróbować. Za mazurskie lato, spanie pod namiotem, Ostróda Reggae Festiwal, koncert Alborosie i jego strzelajÄ…ce dredy-oÅ›miornicÄ™ (:, domowe nalewki. Za bożonarodzeniowy jarmark w Poznaniu. Za pracÄ™. Za babskie spotkanie z Loveandgreatshoes. Za spotkanie blogowych koleżanek podczas Blogowigilii. 

 dat ass xD

5. BliższÄ…, niestety wciąż wirtualnÄ… znajomość z MilenÄ… - Najlepszapora oraz AmeliÄ… - Poliptyk. Dziewczyny, jesteÅ›cie niesamowite! Mili, dziÄ™kujÄ™ Ci za bycie perłą w blogosferze, "dinozaurem", który nie wpisuje siÄ™ w dzisiejszy pÄ™d za byle czym. Amelia, Tobie dziÄ™kujÄ™ za bycie odjechanym ziomkiem, dziewczynÄ… do taÅ„ca i do różaÅ„ca. Mega szacun za bycie silnÄ… babkÄ…! 


6. Względne zdrowie. Za nogi, które niosły mnie wszędzie tam, gdzie chciałam. Za oczy, które chłonęły wszystkie piękne obrazy. Za usta, które dały mi poznać tyle nowych smaków. Za uszy, które wyłapywały nawet najcichszy szept.


7. Pierwszy grosz zarobiony na swoim hobby - wizażu, którego tajniki staram siÄ™ zgłębiać maÅ‚ymi kroczkami. To ogromna satysfakcja być docenionym za coÅ›, czego uczymy siÄ™ sami od podstaw. To ogromne szczęście otrzymać czyjeÅ› zaufanie pomimo warsztatu, który pozostawia jeszcze wiele do życzenia. DziÄ™kujÄ™, Kasiu! 


8. Kobiecość, która siÄ™ we mnie rozbudziÅ‚a. Za poÅ„czochy i koronkowÄ… bieliznÄ™, które odkryÅ‚am w tym roku i dziÄ™ki którym czuÅ‚am siÄ™ idealnie :-). Bo jak to mówi Aniamaluje: "Å»ycie jest za krótkie na baweÅ‚niane gacie" :).  



DziÄ™kujÄ™ Wam za ten piÄ™kny rok! 

Åšciskam!


Im bliżej Bożego Narodzenia, tym wiÄ™ksze ogarnia mnie przerażenie, jak maÅ‚o czasu mi zostaÅ‚o na Å›wiÄ…teczne przygotowania. Na szczęście zamiast siedzieć na tyÅ‚ku wolÄ™ dziaÅ‚ać. W zeszÅ‚ym tygodniu na przykÅ‚ad zmotywowaÅ‚am siÄ™ do zrobienia bigosu i pierogów, wiÄ™c dwa pracochÅ‚onne dania mam z gÅ‚owy ;). Podejrzewam, że tymi sÅ‚owami wÅ‚aÅ›nie zmroziÅ‚am krew w żyÅ‚ach perfekcyjnych paÅ„ domu. No bo jak to tak, dwa tygodnie do ÅšwiÄ…t, a ja bawiÄ™ siÄ™ w gotowanie? Jeżeli kogoÅ› to naprawdÄ™ dziwi, to odsyÅ‚am do tekstu Jak przetrwać ÅšwiÄ™ta i nie zwariować? MyÅ›lÄ™, że ten tekst uÅ›wiadomi Wam, w jaki sposób nie chcÄ™ przeżywać nie tylko ÅšwiÄ…t, ale i innych ważnych momentów swojego życia. 

UbiegÅ‚y tydzieÅ„ miaÅ‚ również mocny akcent blogerski w postaci Blogowigilii. Wreszcie poznaÅ‚am Socjo, Lisa i Losgrafikos :-).  Po stu nieudanych próbach spotkania wreszcie siÄ™ udaÅ‚o ;). Z tego miejsca dziÄ™kujÄ™ Dziewczynom za dotrzymanie mi towarzystwa, wspólne pakowanie prezentów dla #szlachetnapaczka, maÅ‚e DIY podczas "Warsztatów z gwiazdÄ…" i... picie niedobrego wina ;p. NastÄ™pnym razem nie dajcie siÄ™ zapraszać na aroniówkÄ™ dwa razy ;p. W przypadku dobrych trunków powiedzenie: Lepiej późno niż wcale siÄ™ nie sprawdza ;). Tym razem nie bawiÅ‚am siÄ™ w fotorelacjÄ™, ale na szczęście ktoÅ› inny zrobiÅ‚ to za mnie. DziÄ™kujÄ™ Kubie Jóźwickiemu za piÄ™kne zdjÄ™cia:


Obczajcie to skupienie na twarzy podczas pakowania słodkości dla #szlachetnapaczka :-)


Wspólne wygibasy przez aparatem :D


Podczas pobytu w Warszawie znalazłam również chwilę na uzupełnienie jednego prezentu czymś bardzo, bardzo dobrym, ale niestety nie mogę nic więcej zdradzić, bo they're watching me! :D


Przeżyłam też małe rozczarowanie, gdy zdałam sobie sprawę, że cudowna świąteczna reklama Allegro, o której wspominałam w przedostatnim tygodniku jest mocno zainspirowana reklamą z 2014r. O, tą dokładnie:


Koniecznie dajcie znać, co o tym sądzicie. Gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna kopia? I czy Waszym zdaniem własność intelektualna ogranicza się do realizacji pomysłu czy obejmuje również pomysł sam w sobie? ;) Gwoli jasności, nie twierdzę, że reklama Allegro jest kopią Bell's, bo oczywiście nią nie jest, ale byłabym naiwna, nie zauważając istotnych podobieństw.

A skoro już zeszliśmy na temat twórczości, nie mogę nie wspomnieć o muzyce, jaka towarzyszyła mi w zeszłym tygodniu, zwłaszcza, że była to dość wybuchowa mieszanka ;). Okołoświąteczne prace domowe umilały mi świąteczne składanki:


A wieczorami przypominał o sobie Pezet:



Teledysk do "Co jest ze mną nie tak" sprawił, że "Kamper" ląduje na mojej liście filmów do obejrzenia :-). Polecacie?

Åšciskam!